Trzynastki trafiły na konta. Przez Polski Ład są jednak niższe. "Straciłam 300 zł"

Polski Ład wprowadził wiele komplikacji - najnowsze pojawiły się podczas wypłat tzw. "trzynastek". Wielu pracowników sektora publicznego usłyszało, że otrzyma niższe dodatkowe świadczenie, w porównaniu do wypłat z zeszłego roku. Niektóre z nich są "uszczuplone" o nawet 300 złotych.

Właśnie rozpoczęły się wypłaty tzw. trzynastek - oznacza to, że pracownicy sektora publicznego, czyli obecnie około 3,3 mln osób - otrzymali w tym miesiącu dodatkowe wynagrodzenie. Zadziwiające było jednak to, że mimo zapewnień, pensja w tym miesiącu dla wielu osób była wyraźnie niższa.

Zobacz wideo Czy Polski Ład wytrzyma zderzenie z rzeczywistością? Defratyka: Nie

"Trzynastka" dla pracowników sektora publicznego. "Wyjaśniono mi w kadrach, że dzięki Polskiemu Ładowi straciłam ponad 300 zł"

- Zarabiam brutto ok. 5,5 tys. zł. Styczniowa i lutowa pensja to ponad 3,8 tys. zł brutto. Na Polskim Ładzie zyskałam miesięcznie jakieś 11 zł. Równocześnie, jak wyjaśniono mi w kadrach, dzięki temu samemu Polskiemu Ładowi straciłam ponad 300 zł. O tyle niższa "na rękę" była moja trzynastka - mówi portalowi Business Insider pani Aleksandra, która pracuje w jednym z urzędów w Polsce.

Co ważne, w minionym roku nie korzystała ze zwolnienia lekarskiego. Nie była również na urlopie macierzyńskim - czyli nie doszło do sytuacji, która mogłaby wypłynąć na obniżenie trzynastki.

Polski Ład wprowadził wiele komplikacji. Przy dodatkowej pensji można stracić ulgę dla klasy średniej

- Takie rozbieżności mogą powstawać ze względu na przepisy wprowadzone przez Polski Ład - tłumaczy Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich w rozmowie z Business Insiderem.

Jak przekazuje, wypłata trzynastek działa podobnie, jak wynagrodzenie otrzymywane w nieregularnej wysokości - to właśnie grozi utratą ulgi dla klasy średniej, bądź nawet zwrotu całej ulgi. - Jest ona bowiem naliczana w okresach miesięcznych, ale trzynastka lub premia może sprawić, że znajdziemy się powyżej rocznego progu, choć 12 pensji daje łącznie kwotę niższą od granicznej. W takiej sytuacji przy rozliczeniu rocznym może powstać konieczność zwrotu ulgi - tłumaczy.

Kolejną niezadowalającą sytuacją jest utrata ulgi dla klasy średniej w ujęciu miesięcznym. Dotyczy to w dużej mierze pracowników, którzy w trakcie miesiąca zarabiają mniej niż 12,8 tys. zł.

- Jeśli ktoś w jednym miesiącu będzie miał łączną wypłatę wyższą niż 12,8 tys. zł, straci także ochronę z rozporządzenia, czyli tzw. ulgę porównawczą. Zakłada ona, że w przypadku osób zarabiających poniżej wspomnianego progu, dla których Polski Ład był niekorzystny, zaliczkę na podatek oblicza się w oparciu o zasady ubiegłoroczne. Brak tej ochrony wiąże się z dużą obniżką wypłaty netto - tłumaczy Łukasz Kozłowski.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Moskwa, Rosja."Kup mnie, jeśli potrafisz". W Rosji zaczyna brakować podstawowych produktów

Problem ten dotyczy też osób, które zarabiają mniej niż 68,412 zł rocznie, czyli mniej niż 5,701 zł miesięcznie. Gdy ktoś zarabia 4,5 tys. zł w trakcie miesiąca, trzynastka będzie oznaczać uruchomienie w miesiącu jej wypłaty ulgi dla klasy średniej. Niestety, uzyskane pieniądze trzeba będzie oddać przy rozliczeniu rocznym.

Największym problemem jest jednak utracenie możliwości odliczenia części składki zdrowotnej od podatku. W założeniu kompensować tę stratę miała znacznie wyższa kwota wolna od podatku, jednak w przypadku trzynastek oraz premii tak nie jest. - Jeśli w miesiącu mamy dwie wypłaty, to jedna z nich będzie znacznie niższa właśnie z powodu braku odliczenia składki zdrowotnej i faktu, że kwotę wolną od podatku rozliczamy tylko przy jednej wypłacie pensji. Druga pokazuje skalę wpływu braku odliczania składki na nasze pensje netto - wyjaśnia główny ekonomista FPP.

Polski Ład symbolem nadmiernego pośpiechu w tworzeniu prawa

Jak mogło dojść do takiego "przeoczenia" przy tworzeniu prawa podatkowego przez osoby, które jako pracownicy budżetówki również otrzymują trzynastki? Wydaje się, że odpowiedzi na to pytanie dostarczyła firma doradcza Grant Thornton w komentarzu do dorocznego badania "Barometr prawa", która napisała, że Polski Ład stał się "symbolem nadmiernego pośpiechu w tworzeniu prawa oraz wynikających z tego problemów".

"Na dziewięć ustaw wdrażających tę reformę, aż osiem zostało uchwalonych z naruszeniem prawa (łamiąc zapisy Regulaminu Prac Rady Ministrów), a w przypadku żadnej z nich nie przeprowadzono rzetelnych konsultacji publicznych (albo ich nie przeprowadzono w ogóle, albo miały one charakter fasadowy) - wskazali autorzy badania oraz wyliczyli, że średni czas pracy nad dziewięcioma ustawami Polskiego Ładu "wyniósł średnio zaledwie 53 dni". To o 32 dni krócej niż średnia dla wszystkich ustaw przyjętych w 2021 r." - czytamy w analizie Grant Thornton.

Władimir Putin i Siergiej SzojguNajbliższy krąg ludzi Putina. Zaucha o frakcjach na Kremlu. Kto może się sprzeciwić?

Więcej o: