Premier Mateusz Morawiecki, Anna Moskwa, ministerka środowiska i Daniel Obajtek, szef PKN Orlen wzięli w środę udział w konferencji poświęconej tematyce odejścia od surowców energetycznych pochodzących z Rosji. Ma ono nastąpić w roku 2023.
Szef rządu opisał kroki, które zamierza podjąć rząd w celu uniezależnienia od Rosji. - Dzisiaj przedstawiamy najbardziej radykalny w Europie plan odejścia od rosyjskich węglowodorów - rosyjskiej ropy, rosyjskiego gazu i rosyjskiego węgla. Ten plan jest potrzebny, żeby w Europie przyszło otrzeźwienie. Nasz plan derusyfikacji węglowodorów w gospodarce polskiej będzie wyglądał następująco - po pierwsze przyjęliśmy na Radzie Ministrów plan odejścia od węgla. Mam nadzieję, że cała polska klasa polityczna wesprze to działanie, mimo że nie ma zgody ze strony Unii Europejskiej - stwierdził premier.
- Będziemy robili wszystko, by do końca tego roku odejść od rosyjskiej ropy - stwierdził szef rządu. - Uniezależnimy się od ruskiej ropy - dodał.
Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl
Premier odniósł się też do kwestii gazu. - Tu byliśmy najbardziej przewidujący - stwierdził premier. Wyjaśnił, że decyzja o rozpoczęciu gazoportu w Świnoujściu zapadła już podczas pierwszych rządów PiS, w roku 2007.
Odejście od węglowodorów to nie tylko ochrona klimatu. To także możliwość uniezależnienia się od drogich surowców - powiedział. Premier Morawiecki wezwał też do działań Brukselę. - Wzywam Unię Europejską, by wprowadziła podatek od rosyjskich węglowodorów - stwierdził.
Szef rządu powiedział też, że odejście od surowców z Rosji to "nasz plan na wyrwanie broni z rąk Putina". - Dzisiaj to narzędzie szantażu Putina przekształciło się w narzędzie wojny. Dlatego wzywamy wszystkich w Europie, aby poszli w nasze ślady. Dla nas ta polityka jest konsekwencją realizowania planów - dodał. Wyjaśnił też, że kiedy inni w Europie patrzyli na Rosję jako na partnera do robienia biznesu, Polska rozumiała, że Rosja posługuje się przede wszystkim gazem jako narzędziem szantażu. - Dlatego przekonujemy od lat, żeby zabrać Putinowi i Rosji narzędzia szantażu - stwierdził.
Szef rządu zapowiedział też rezygnację z rosyjskiego węgla. - Nałożymy w kwietniu, najpóźniej w maju, całkowite embargo na węgiel rosyjski. Wzywamy do tego wszystkich - Niemcy i inne państwa Europy Zachodniej, które wciąż pobierają te surowce z Rosji.
Anna Moskwa, ministerka klimatu i środowiska, stwierdziła, że suwerenność energetyczna była priorytetem od roku 2015, a teraz ma ona być podstawowym filarem polskiej strategii energetycznej. - My jesteśmy do tej suwerenności gotowi - stwierdziła.
- Jesteśmy gotowi do odejścia od rosyjskiej ropy - stwierdziła szefowa resortu środowiska.
Moskwa nawiązała też do słów premiera, który stwierdził, że Polska nałoży embargo na węgiel z Rosji. - Mam nadzieję, że w kwietniu, najpóźniej w maju, nastąpi całkowite odejście od rosyjskiego węgla. - Tylko osiem milinów ton importu z Rosji to nie jest dużo. Przy 59 milionach polskiego wydobycia jesteśmy w stanie szybko odejść od tego importu - stwierdziła. - Zwiększenie polskiego wydobycia, import z Australii, RPA, Kanady, innych kierunków zamorskich, w krótkim czasie pozwoli nam uzupełnić zapasy.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina