Rząd żali się, że UE nie daje pieniędzy na uchodźców. Ekspert: O te środki trzeba jeszcze wystąpić

"Żadnego nowego finansowania nie otrzymaliśmy" - stwierdził premier Mateusz Morawiecki w kontekście unijnych środków na pomoc Ukraińcom, którzy uciekli do Polski przed wojną. Eksperci wskazują jednak, że środki są dostępne. - Gdyby rząd chciał dostać pieniądze z Unii, to by je dostawał - stwierdził w rozmowie z Gazeta.pl Artur Nowak-Far z Instytutu Prawa SGH.

Premier Mateusz Morawiecki w czwartek wyraził niezadowolenie ze sposobu, w jaki Unia Europejska wspiera pomoc uchodźcom. - Potwierdzam to, że żadnego nowego finansowania nie otrzymaliśmy - stwierdził. - Otrzymaliśmy jedynie zgodę na przesunięcie jednej szufladki w naszej własnej szafie do drugiej szufladki w tej samej szafie - dodał. 

Zobacz wideo Co z cenami? "Studio Biznes" wyjaśnia

Rząd narzeka, że UE nie daje pieniędzy. Ekspert: Samorządy dostają środki, bo o nie występują

Czy Komisja Europejska faktycznie nie przekazuje środków na pomoc Ukraińcom uciekającym? W rozmowie z next.gazeta.pl wyjaśnił to prof. Artur Nowak-Far z Instytutu Prawa SGH, były wiceminister spraw zagranicznych.

- Gdyby rząd chciał dostać pieniądze z Unii, to by je dostawał. Ale trzeba to zrobić odpowiednio wcześnie. O pieniądze unijne trzeba zabiegać. A rząd zachowuje się tak, jakby to Komisja Europejska miała zabiegać o to, by Polska dostała pieniądze - stwierdził. 

Jak wyjaśnił, środki są dostępne. - W ramach pakietu funduszy spójności zwiększono program, który umożliwia uzyskanie dodatkowych pieniędzy. Państwa członkowskie mogą się ubiegać o te fundusze - zapewnił.

Były wiceminister spraw zagranicznych: Rząd boli, że nie ma kontroli nad środkami

Prof. Nowak-Far wyjaśnił też, że zarówno samorządy jak i organizacje pozarządowe nie mają problemów z uzyskaniem środków unijnych środków. - Właśnie dzięki tym pieniądzom uchodźcom pomagają samorządy, a zwłaszcza organizacje pozarządowe. Ze wsparcia unijnego korzystają pełną parą. Tyle tylko, że te pieniądze nie przechodzą przez rząd. I właśnie to rząd najbardziej boli. Pewnie wolałby sam dysponować tymi środkami - stwierdził.

Rozmówca Gazeta.pl podkreślił też, że realizowanie polityki pomocowej wobec uchodźców powinno mieć różne poziomy. - Działania rządu centralnego są istotne, ale to samorządy najlepiej znają potrzeby uchodźców. To rozwiązanie, które się u nas ujawniło, jest niezwykle wartościowe - stwierdził.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Pieniądze dla uchodźców czekają? 

Do sprawy odniosła się też Janina Ochojska. Wyjaśniła, że 6 kwietnia Ursula von der Leyen zadeklarowała w Parlamencie Europejskim przekazanie 3,4 mld euro krajom, które przyjęły uchodźców. "Ale trzeba o te pieniądze aplikować. Jak na razie rząd PiS i premier Mateusz Morawiecki nie wystąpił o te pieniądze. Dlaczego?" - napisała w mediach społecznościowych. 

W podobnym tonie wypowiedział się Jan Vincent-Rostowski, były minister finansów. "Wszyscy, którzy chcą, wiedzą, że UE przewiduje środki na uchodźców z Ukrainy. Polska o nie do tej pory po prostu nie wystąpiła" - napisał.

Premier Mateusz MorawieckiMorawiecki zapowiada wsparcie dla kredytobiorców i mówi o efekcie "putinflacji"

Więcej o: