Turcja. Inflacja prawie 70 proc., a ceny żywności rosną o blisko 90 proc. Tak działa "erdoganomika"

Rząd tnie VAT na część produktów i dopłaca do rachunków za prąd, ale tureckim konsumentom i tak żyje się coraz drożej. Inflacja w kwietniu zbliżyła się do poziomu 70 proc. rok do roku. Tylko w ciągu miesiąca, od marca ceny wzrosły o 7,25 proc. Tak działa "erdoganomika". Dynamiczny marsz inflacji w górę zaczął się 1,5 roku temu, gdy pod naciskami Erdogana bank centralny zaczął obniżać stopy procentowe.
Zobacz wideo Jak możemy ochronić swoje pieniądze przed 12 proc. inflacją? Ekspert wyjaśnia

Kwietniowa inflacja w Turcji wyniosła 69,97 proc. w ujęciu rok do roku. To najwyższy poziom od 2002 roku, kiedy wskaźnik sięgnął 73 proc. To odczyt wyższy niż miesiąc wcześniej (w marcu było 61,14 proc.) i lekko wyższy od spodziewanego. 

Turcja. Inflacja to już prawie 70 proc. 

Wskaźnik podbiły ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które wzrosły o 89,1 proc. rok do roku. oraz zwiększenie o 105,9 proc. cen w kategorii transport, która obejmuje także koszt energii. Inflację konsumencką podbija oczywiście agresja Rosji na Ukrainę, wpływająca na ceny żywności i energii oraz wciąż obecne echa pandemicznych kłopotów.

Więcej wiadomości z gospodarki i świata na stronie głównej Gazeta.pl>>>

Tak jest niemal wszędzie na świecie. Z tym, że wszędzie na świecie w czasie szybkiego wzrostu cen banki centralne stopy procentowe podnoszą, a przynajmniej ich nie obniżają. Turecki bank centralny ma inny pomysł, a raczej ten pomysł ma Recep Tayyip Erdogan, prezydent Turcji, który na bankierów od wielu miesięcy wywiera naciski. Naciski te przynoszą skutki, choć ich efekty są raczej odmienne od założonych. 

"Turcja to reżim autorytarny. O niezależności banku centralnego nie ma mowy. W ciągu ponad dwóch lat prezydent Erdogan zmusił do odejścia trzech prezesów tego banku - za to, że nie chcieli być figurantami i wspierać jego "kosmicznych" poglądów gospodarczych" - mówił pod koniec zeszłego roku w rozmowie z Gazeta.pl Adam Balcer, dyrektor programowy Kolegium Europy Wschodniej. 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.Turcja. Inflacja ponad 20 proc. A Erdogan? "Kurczowo będzie trzymać się władzy"

Inflacja w ostatnich latach nie była w tym kraju niska, bo zwykle dwucyfrowa, nawet z "dwójką" z przodu. Późną jesienią 2021 r. zaczęła jednak dynamicznie rosnąć i na początku tego roku przekroczyła 50 proc., by teraz zbliżyć się do 70 proc. Turecka opozycja twierdzi, że dane są zaniżone, i wskaźnik tak naprawdę jest jeszcze wyższy. Ale nawet te oficjalne dane wyglądają przerażają - a inflacja budzi przecież trwogę w wielu innych państwach zachodnich, gdzie wprawdzie bywa więcej niż jednocyfrowa - w Polsce, przypomnijmy, to 12,3 proc. - ale jednak znacznie bliżej 10 niż 100 proc. 

Posłuchaj podcastu Po co Elonowi Muskowi Twitter? Tego (prawdopodobnie) nie wie nawet on sam

"Erdoganomika" w akcji 

"Główną przyczyną tak wysokiej inflacji w Turcji pozostaje zeszłoroczny kryzys walutowy wynikający z obniżania stóp procentowych oraz rosnącego wpływu prezydenta R.T. Erdogana na działania banku centralnego" - podkreślają ekonomiści polskiego PKO BP. 

Te działania to cykl obniżek stóp o łącznie 500 punktów bazowych, rozpoczęty we wrześniu ubiegłego roku. Obniżki osłabiły lirę, podnosząc koszty towarów z importu. W tym roku na wszystkich czterech posiedzeniach centralny bank Turcji stóp nie ruszał. Główna nadal wynosi 14 proc. 

Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej i Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji prasowej w NBP. Warszawa, 16 maja 2018'Inflacja wymknęła się spod kontroli'. Eksperci o skali podwyżki stóp

Recep Tayyip Erdogan wierzy, że niskie stopy pomogą obniżyć inflację, bo eksporterzy będą bardziej konkurencyjni na zagranicznych rynkach. Takie podejście co do zasady stoi w sprzeczności z praktyką ekonomiczną. Eksperci nazywają tę kuriozalną politykę "erdoganomiką" i podkreślają, że w czasie tak wysokich wzrostów cen konsumpcyjnych popyt należy raczej dusić niż wspomagać za pomocą niższych stóp. W przypadku rozbuchanej tak mocno inflacji regulowanie jej za pomocą polityki monetarnej nie jest proste, ale turecki prezydent w zeszłym tygodniu zapowiedział już, że wskaźnik zacznie obniżać się w maju, a do końca roku osiągnie "korzystniejszy kierunek" - cytuje jego słowa Associated Press. 

Ankietowani przez Agencję Reutera ekonomiści także spodziewają się, że w dalszej części roku inflacja w Turcji osłabnie, ale i tak pozostanie bardzo wysoka. Mediana oczekiwań zakłada 52 proc. na koniec tego roku. Cel inflacyjny tureckiego banku centralnego to 5 proc. 

A rośnie nie tylko inflacja CPI (konsumencka, z ang. Consumer Price Index), ale i producentów, i to jeszcze mocniej. W tym drugim przypadku ceny w kwietniu zwiększyły się o 121,8 proc. rok do roku. "Również i w tym przypadku najważniejszym czynnikiem pozostaje kurs walutowy, na co nakłada się globalny wzrost cen żywności i surowców energetycznych" - komentują eksperci PKO BP. 

Więcej o: