Salwador traci na bitcoinie. Kraj może mieć problem ze spłatą zagranicznego długu

Salwador w ubiegłym roku przyjął bitcoina jako oficjalną walutę. W związku z kryzysem na rynku kryptowalut kraj jednak traci sumy, które pozwoliłyby spłacić kolejną transzę obligacji. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenia, że Salwador może nie być w stanie zapłacić zagranicznych długów w styczniu przyszłego roku.

Salwador jesienią ubiegłego roku uczynił bitcoina drugą - po dolarze amerykańskim - oficjalną walutą w kraju. Już w styczniu agencja Moody's i Międzynarodowy Fundusz Walutowy przestrzegały, że ta decyzja może doprowadzić do niewypłacalności państwa, a rating Salwadoru będzie obniżany. Ponure prognozy nabierają coraz poważniejszego kształtu w obliczu kryzysu na rynku kryptowalutowym. 

Zobacz wideo Elon Musk tweetuje, a z rynku odpływają miliardy. Szef Tesli znów igra z ogniem [TOPtech]

Salwador zagrożony niewypłacalnością przez bitcoin

Mimo kryzysu prezydent kraju Nayib Bukele kilka dni temu kupił kolejne 500 bitcoinów. Łącznie kraj ma ich już 2301. Zapłacił za nie 103 mln dolarów, co daje średnią cenę na poziomie 44,7 tys. dolarów. Kurs bitcoina natomiast spadł już poniżej 30 tys. dolarów. To 50 proc. mniej od wyceny z listopada ubiegłego roku, gdy kryptowaluta była rekordowa silna. 

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Jak wylicza Bloomberg, Salwador na tej inwestycji stracił już 40 mln dolarów. To nieco więcej niż 38 mln dolarów dywidendy dla posiadaczy państwowych obligacji, którą kraj ma wypłacić w połowie czerwca. Problemy Salwadoru dopiero się jednak zaczynają. MFW ostrzega, że kraj może nie być w stanie spłacić swojego zagranicznego długu, jeśli sytuacja dalej będzie rozwijać się w tę samą stronę. Kolejną transzę Salwador musi uregulować w styczniu 2023 roku.

Z tego też powodu MFW wzywa kraj do zrezygnowania z inwestycji w kryptowalutę i cofnięcia decyzji o uznaniu jej za oficjalny środek płatniczy. Agencje zaczęły już obniżać rating Salwadoru. To oznacza wyższe odsetki od zaciągniętych pożyczek, co ma zapobiegać dalszemu zadłużaniu się państwa. 

Bitcoin nie jest już oficjalnym środkiem płatniczym tylko w Salwadorze

Mimo kryzysu kryptowalutowego bitcoin został uznany za oficjalną walutę w kolejnym kraju. Przyjęła go Republika Środkowoafrykańska. Taki ruch może dziwić w państwie, w którym dostęp do internetu ma jedynie 11 proc. jego mieszkańców. Oprócz kryptowaluty kraj korzysta z franka CFA. 

Więcej o: