Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o VAT. Pierwsza tarcza antyinflacyjna przedłużona

Polakom na razie nie grozi wzrost rachunków za energię elektryczną, gaz i tankowanie spowodowany wzrostem stawki podatku VAT. Prezydent Andrzej Duda podpisał bowiem ustawę przedłużającą pierwszą tarczę antyinflacyjną. Przepisy nie obejmują cen żywności - te są obniżone do końca lipca na mocy drugiej tarczy.

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o podatku VAT. Dokument wydłuża obowiązywanie pierwszej tarczy antyinflacyjnej do końca lipca. Obowiązuje od grudnia ubiegłego roku. W jej ramach rząd zniósł akcyzę na energię elektryczną dla gospodarstw domowych i obniżył podatki na paliwo, prąd, gaz i ciepło systemowe. Teraz wszystkie te rozwiązania zostaną wydłużone o dwa miesiące, czyli do czasu, kiedy obowiązuje rządowa tarcza antyinflacyjna 2.0.

Zobacz wideo Jakie są szanse, że Ukraina odzyska ziemie z 2014 roku? [Q&A Gazeta.pl]

Prezydent Andrzej Duda za niższym VAT-em. Ceny żywności na razie bez zmian

Ponadto celem nowelizacji podpisanej przez prezydenta jest wdrożenie unijnych dyrektyw o wspólnym systemie podatku od wartości dodanej i o podatku akcyzowym w odniesieniu do działań obronnych w ramach Unii. Nowe przepisy ujednolicają VAT na działania obronne w ramach Unii Europejskiej i NATO.

Regulują też zasady transportu sprzętu wojskowego na Ukrainę. Po zmianach wystarczające będzie zgłoszenie takiego transportu ministrowi właściwemu do spraw gospodarki.

Większość zmian zapisanych w noweli będzie obowiązywała od początku lipca. Przepisy dotyczące tarczy antyinflacyjnej wchodzą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia ustawy.

Ceny żywności rosnąMinister rolnictwa: Nie spodziewam się, żeby żywność taniała

Co z drugą tarczą? Możliwe przedłużenie

Ustawa, którą podpisał prezydent, nie dotyczy cen żywności. Stawki VATdotyczące tych produktów zostały bowiem obniżone w lutym, gdy w życie weszła druga z tarcz. I te przepisy zostaną przedłużone. Premier Mateusz Morawiecki wyjaśnił, że na razie nie jest znany zakres, w jakim przepisy zostaną utrzymane. 

Do kwestii tarcz odniósł się też wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Z jego słów wynika, że pomimo działań rządu ceny żywności prawdopodobnie będą rosły, a faktyczny wzrost poznamy dopiero po żniwach. Jego zdaniem zatrzymać to może tylko zakończenie wojny na Ukrainie, która powinna unormować sytuację na rynku żywnościowym.

Henryk Kowalczyk powiedział na antenie Programu 3. Polskiego Radia, że dzięki dopłatom do nawozów wzrost cen nie będzie tak drastyczny. "Kupowanie nawozów zakończyło się 15 maja, a w tym tygodniu jest koniec naboru wniosków o dopłaty. Celem było to, żeby rolnicy w związku z taką drożyzną nie zaprzestali stosowania nawozów, bo wtedy byłby spadek plonów. I wtedy kolejny element wzrostu cen mogły się pojawić" - zaznaczył minister.

Więcej o gospodarce przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: