Kreml jest gotowy obniżyć przyszłe wydatki o 1,6 biliona rubli (ok. 139 miliardów złotych) - pisze "The Telegraph", powołując się na rosyjskie media. Powodem cięć mają być zachodnie sankcje nałożone na Rosję w związku z atakiem na Ukrainę.
Jak czytamy, okrojone mają zostać budżety na obronność, technologię i transport. W przyszłym roku wydatki mają być niższe, niż wcześniej zatwierdzone plany, o 557 miliardów rubli (ok. 41,5 miliarda złotych), co odpowiada nieco ponad 2 proc. rosyjskiego budżetu państwa. Łącznie w ciągu najbliższych trzech lat wydatki zostaną obcięte o 1,6 biliona rubli.
Jak podkreśla brytyjski dziennik, mimo że zmiany te są niewielkie w kontekście ogólnego budżetu Rosji, są pierwszymi oznakami ciosu zadanego państwu przez sankcje. Jego zdaniem "Moskwa przygotowuje się na dwuletnią recesję".
Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Budżet Kremla wzmacniają aktualnie podwyżki cen ropy. Jak podawała we wtorek Agencja Reutera, rosyjskie ministerstwo finansów spodziewa się, że dochody budżetowe w lipcu przyniosą dodatkowe 259 miliardów rubli (ok. 19,2 miliona złotych). "Telegraph" podkreśla jednak, że równocześnie gwałtownie wzrosły także wydatki na wojsko, a krajowa gospodarka kurczy się.
"[Cięcia - red.] pomogą zrównoważyć budżet, ale będą oznaczać niższe wydatki na państwowe programy finansujące transport, rozwój nauki i technologii oraz obronność - mimo konfliktu w Ukrainie" - podkreśla brytyjski dziennik.
***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina