Rosja wznowiła dostawy gazu do Niemiec przez Nord Stream 1. Ograniczona przepustowość

Rosja wznowiła dostawy gazu przez gazociąg Nord Stream 1. Surowiec przestał płynąć z Rosji do Niemiec 10 dni temu, z powodu prac konserwacyjnych. Unia Europejska obawia się jednak, że Rosja może użyć energetyki jako broni.

Gazociąg Nord Stream 1, który łączy Rosję z Niemcami, został ponownie uruchomiony po 10 dniach prac konserwacyjnych. Prezes niemieckiej Federalnej Agencji ds. Sieci Klaus Müller poinformował, że Nord Stream 1 wykorzystuje na razie 30 procent swojej przepustowości.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Nord Stream 1 (zdjęcie ilustracyjne)Nord Stream 1 zostanie uruchomiony po zakończeniu prac konserwacyjnych

Gaz z Rosji znów płynie. "Nie byłoby zaskoczeniem, gdyby znaleziono jakąś usterkę, która miałaby uniemożliwić włączenie dostaw"

Niemiecki rząd obawiał się, że rurociąg nie zostanie ponownie otwarty przez Moskwę po zaplanowanych pracach konserwacyjnych. Od czerwca, jeszcze przed planowanymi rutynowymi konserwacjami gazociągu, które rozpoczęły się 11 lipca, przez Nord Stream 1 przesyłanych było o 60 proc. mniej gazu. Gazociąg odpowiada za ponad 1/3 dostaw rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej.

- Biorąc pod uwagę nasze doświadczenie, nie byłoby zaskoczeniem, gdyby znaleziono jakąś drobną techniczną usterkę, która miałaby uniemożliwić ponowne włączenie dostaw - mówił niemiecki wicekanclerz i minister gospodarki Robert Habeck.

Ursula von der Leyen (zdjęcie ilustracyjne)KE z planem na odcięcie kurka przez Rosję. Mamy używać 15 proc. gazu mniej

Komisja Europejska ma plan awaryjny. Chodzi o gaz

Komisja Europejska opublikowała plan awaryjny i zaproponowała dobrowolne 15-procentowe zmniejszenie zużycia gazu przez państwa członkowskie. Bruksela chce, aby redukcja zaczęła się w przyszłym miesiącu i trwała do końca marca. Plan został przygotowany na wypadek całkowitego wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu. - Rosja szantażuje Unię, wykorzystuje gaz jako broń - mówiła przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen.

W awaryjnym planie zapisano, że jeśli sytuacja się pogorszy i zużycie gazu będzie większe w przypadku srogiej zimy, wtedy Komisja Europejska będzie mogła ogłosić stan alarmowy, co uruchomi obowiązkowe ograniczenia zużycia gazu w Unii. To wszystko zapisane jest w projekcie przepisów, które, aby weszły w życie, wymagają zgody większości państw członkowskich. Ministrowie energii 27 krajów członkowskich zajmą się nimi w najbliższy wtorek.

Komisja opublikowała również wytyczne, które opisują kroki, jakie unijne rządy powinny podjąć, aby zmniejszyć zużycie gazu. Zaproponowała na przykład, by w budynkach użyteczności publicznej latem klimatyzacja była ustawiona do 25 stopni, a zimą temperatura ogrzewania powinna być ograniczona do 19 stopni.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Zobacz wideo Brak węgla na rynku podbije jeszcze bardziej ceny prądu?
Więcej o: