BI: Walka z inflacją będzie słono kosztować. Można by sfinansować 1500 plus albo dwudzieste emerytury

Walka z inflacją, a w zasadzie łagodzenie jej skutków dla obywateli, słono kosztuje budżet państwa, z którego finansowane są m.in. dopłaty do opału, w tym węgla czy do ciepła systemowego. Najwięcej jednak pochłania tarcza antyinflacyjna. Łącznie moglibyśmy za to sfinansować 1500 plus, albo wszystkie dodatkowe wypłaty emerytury do "dwudziestki" licząc włącznie - szacuje Business Insider.

Inflacja w lipcu wyniosła 15,6 proc. To najwyższy odczyt od 1997 roku. Rząd już w ubiegłym roku podjął pierwsze kroki, by pomóc obywatelom uporać się z rosnącymi cenami. Od tego czasu władze rozszerzają program o kolejne formy wsparcia, m.in. bezpośrednie dopłaty, niektóre bez kryterium dochodowego. Ile będzie to kosztować budżet państwa, czyli ile na to pójdzie z naszych podatków?

Zobacz wideo Firmy stawiają na innowacje, które pozwolą oszczędzać czas i pieniądze

Walka z inflacją starczyłaby na 1500 plus i "dwudziestki" dla emerytów

Tarcza inflacyjna weszła w życie pod koniec ubiegłego roku. Obniżono akcyzę na paliwo, zmniejszono VAT na gaz oraz energię elektryczną, a najbardziej potrzebujący otrzymali dodatek osłonowy. W styczniu przedstawiono tarczę 2.0, która obniżała do zera VAT na żywność i wprowadzała kolejne obniżki podatku na paliwa i nawozy. Niedawno rząd poinformował, że tarcze zostaną wydłużone do końca października, a później zapewne jeszcze do końca roku. 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

W pierwszym półroczu 2022, wg szacunków rządu, tarcza miała pochłonąć 34 mld zł. Jak wyliczył NBP, wydłużenie tarczy do końca 2022 roku to koszt 39 mld zł - podaje Business Insider. Każde kolejne pół roku to znów mniej więcej 33-35 mld zł. To niemal tyle, ile kosztuje nas rokrocznie 500 plus. Dokładając do tego koszty tarczy za drugie półrocze, można by już sfinansować 1500 plus. Albo wypłaty piętnastej, szesnastej, siedemnastej, osiemnastej, dziewiętnastej emerytury, bo - jak podaje rząd - trzynastki kosztują nas 13 mld zł. 

Do tego dochodzi jeszcze 11,5 mld zł za dopłaty na węgiel i 9 mld zł za dopłaty do pozostałych źródeł energii. Na koniec roku łagodzenie skutków inflacji może więc wynieść około 100 mld zł. 

Nadwyżka budżetowa i tarcza antykryzysowa

Wyższe ceny, to również wyższy podatek VAT, co wpływa na wysokość wpływów do budżetu. Warto więc przy takich wyliczeniach zwrócić również uwagę na nadwyżkę budżetową. Pod koniec lipca Ministerstwo Finansów poinformowało, że wynosi ona przeszło 27 mld zł. Warto jednak wziąć poprawkę na to, że oficjalne dane krytykują eksperci, a nawet Najwyższa Izba Kontroli. Rządowi zarzuca się prowadzenie budżetu w nieprzejrzysty sposób oraz ukrywanie długów w różnych fundacjach. 

Dobrze też zestawić te dane z pomocą, jaka została udzielona przedsiębiorstwom w czasie pandemii. Obecne wsparcie kierowane jest do obywateli. Tarcze antykryzysowe z kolei wsparły prywatne firmy. W lutym 2021 roku rząd informował, że do przedsiębiorców trafiło 187,29 mld zł na ratowanie miejsc pracy

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: