Dolnośląska policja otrzymała w tym miesiącu bardzo nietypowe zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa. Dwie kobiety poinformowały, że zostały oszukane przez "czarnego maga". Zdecydowały się one na skorzystanie z jego usług po tym, jak znany im wróżbita polecił w swoich mediach społecznościowych "godnego zaufania rytualistę".
Kobiety odnalazły więc "czarnego maga", który - jak się później okazało - wcale nie był godny zaufania. Oferował on różne rytuały, a ich cena sięgała nawet 10 tysięcy złotych. Panie wybrały usługę "spętania miłosnego", która - jak czytamy na jednej z ezoterycznych stron - "jest bardzo silnym zaklęciem, które może związać dwoje ludzi na wiele lat".
"Rytuał miał polegać na przyciągnięciu miłości i złączeniu dwóch dusz sobie pisanych. Szczegóły odnośnie oczekiwań co do bliskiej duszy i efektu magii miały być ustalone na konsultacji, której termin został ustalony na tydzień przed rozpoczęciem rytuału" - informuje dolnośląska policjaw komunikacie na oficjalnej stronie.
Podekscytowane łatwą szansą na miłość kobiety wpłaciły na konto bankowe rytualisty po 2 tysiące złotych. Gdy pieniądze dotarły do "czarnego maga" kontakt z nim się urwał.
Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Dolnośląska policja apeluje o to, by również w sieci zachować ostrożność. "Dbajmy o swoje bezpieczeństwo w internecie i weryfikujmy tożsamość osób, z którymi kontaktujemy się czy nawiązujemy znajomość, aby nie stać się kolejną ofiarą oszustów!" - radzą mundurowi. Jak dodają, "na różnego rodzaju portalach internetowych pojawiają się coraz to bardziej wymyślne oferty osób, które tak naprawdę próbują tylko i wyłącznie wyłudzić nasze pieniądze, aby nieuczciwie się wzbogacić".
Do spółki z policją przestrzegamy przed korzystaniem z tego typu usług nie tylko dlatego, iż w ten sposób przede wszystkim łatwo stracić pieniądze (podobnie jak dwie opisywane kobiety), ale także ze względu na to, iż nie dowiedziono, żeby czarna magia rzeczywiście mogła wpływać na rzeczywistość i umysły ludzi. Z czego zdają sobie sprawę sami "rytualiści".
Na jednej ze stron z takimi usługami możemy przeczytać, że "odwołanie się do bytów pozamaterialnych w czasie rytuału może przynieść efekt, ale należy podchodzić do rytuału, jako do środka, który może pomóc w odzyskaniu ukochanej osoby, a nie jako pewnika. Jestem tylko człowiekiem i nie mogę zagwarantować, że w każdym przypadku rytuał zadziałała" - czytamy zachowawcze usprawiedliwienie jednego z "magów".