W ciągu ostatnich tygodni polski system energetyczny znalazł się na krawędzi. Ceny prądu odnotowały najwyższe poziomy w historii. Zdaniem ekspertów problemem jest m.in. trudno dostępny i drogi węgiel. Pojawiły się również głosy o realnym blackoucie. Kryzys może odbić się także na branży komunikacyjnej, a dokładniej na polskich kolejach.
- Prognozowany wzrost kosztów energii trakcyjnej dla przewoźników to co najmniej 80 proc. Jednak ci, którzy mieli korzystniejsze długoterminowe umowy, mogą się obawiać wzrostu cen nawet o... 300 proc. - tłumaczy w rozmowie z portalem rynek-kolejowy.pl Adrian Furgalski, przewodniczący Railway Business Forum.
Polskie koleje znalazły się więc w bardzo trudnym położeniu. Po raz pierwszy o problemie sygnalizowano już w maju, gdy Prezes Urzędu Transportu Kolejowego zorganizował spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury, przewoźników kolejowych i PKP Energetyki w sprawie wzrostu cen energii elektrycznej. Od tego czasu niewiele się zmieniło, poza tym, że ceny rosły.
Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.
Portal rynek-kolejowy.pl zauważa, że sam wzrost kosztów cen energii odbija się wyraźnie na dopłatach do każdego kilometra - rzędu 60-70 złotych, które powinny dopłacać urzędy marszałkowskie. Do tego dochodzą jeszcze podwyżki dla pracowników i wzrost stawek za dostęp do infrastruktury. Samorządy nie mają jednak takich pieniędzy, aby pokryć te podwyżki, więc odbiją się one albo na mniejszej ilości połączeń, albo na wyższych cenach biletów.
- Jeśli problem nie zostanie rozwiązany, czekają nas znaczne podwyżki cen biletów. I to kolejne, bo przecież niektórzy przewoźnicy musieli już dwa razy podnosić ceny. Dlatego jako branża po raz kolejny apelujemy - należy obniżyć stawki dostępu do torów, co najmniej o połowę - mówi Adrian Furgalski w rozmowie z portalem rynek-kolejowy.pl.
Branża nie liczy na rekompensowanie przewoźnikom wzrostu cen energii, ale ma nadzieję na obniżanie stawek dostępu. Te przez większość państw UE zostały obniżone. Innym rozwiązaniem ze środowiska kolejowego jest obniżenie do zera obciążeń podatkowych dla energii i paliw na potrzeby trakcyjne i dla transportu publicznego.