Jak ustalił nieoficjalnie dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski, węgiel zamówiony za granicą przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych nie dotarł jeszcze do polskich portów. Gierszewski wyjaśniał na antenie TVN24, że RARS miała sprowadzić 600 tys. ton węgla dla gospodarstw domowych.
W portach są tak zwane sloty, czyli momenty, kiedy dany towar jest przeładowywany ze statku na hałdy, a potem dalej, do pociągów towarowych. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że sloty, które były zaplanowane w sierpniu i wrześniu dla RARS, przepadły, dlatego, że nie przypłynęły po prostu żadne statki
- wskazywał Gierszewski w TVN24.
RARS nie potwierdza problemów z dostawami węgla. Przekonuje TVN24 Biznes, że "dostawy zakupionego surowca są realizowane zgodnie z przyjętym harmonogramem działań logistycznych w tym zakresie", a najbliższa dostawa węgla zakontraktowanego przez Agencję powinna do Polski trafić w października. RARS nie podała jednak, czy i ile zamówionego przez nią węgla dotarło do tej pory do kraju.
Moim zdaniem przekłada się na ten problem polityczna wojna, która toczy się m.in. między premierem Morawieckim a wicepremierem Sasinem. To wygląda w ten sposób, że oni trzymają odbezpieczony granat i podają sobie jeden drugiemu. Pytanie, komu wybuchnie ten granat w dłoni
- komentował Gierszewski w TVN24. Wcześniej na Twitterze ujawnił korespondencję między Sasinem a Morawieckim. Wynika z niej, że Sasin proponował, aby Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych skupowała od spółek wydobywczych i importerów węgiel, który następnie sprzedawałaby państwowym spółkom taniej. Morawiecki zauważał, że za tworzenie fikcyjnych rezerw i fikcyjnego obrotu węglem może grozić odpowiedzialność karna.
Relacje między Sasinem a Morawieckim są lodowate. Jak dowiedział się Jacek Gądek z Gazeta.pl, na posiedzeniu ścisłych władz Prawa i Sprawiedliwości 9 września omawiano podniesiony przez wicepremiera i ministra aktywów państwowych pomysł zmiany premiera. - Sasin przypuścił szarżę - relacjonował Gądek.
Konflikt między panami dotyczy także kwestii energetycznych. Sasin zarzuca Morawieckiemu zgodę na "zielony ład" Unii Europejskiej, przez co ceny energii szybują. Morawiecki zaś wytykał gigantyczne zyski energetycznych spółek Skarbu Państwa, 'które kłują w oczy ludzi, a prezesi tych spółek jeszcze się chwalą zarobkiem".
Na czwartkowym (22 września) spotkaniu komitetu politycznego PiS, według ustaleń Jacka Gądka, znów doszło do ostrego starcia między Morawieckim a Sasinem - głównie o sprawę braku węgla i wysokich cen energii. - To już jest wojna totalna między Morawieckim a Sasinem - komentowało źródło rządowe. Z kolei wcześniej Sasin miał zaproponować, że to on - zamiast Morawieckiego - mógłby zostać premierem.