Ceny konsumpcyjne w sierpniu 2022 r. w Hiszpanii wzrosły o 10,3 proc. w ujęciu rocznym. To lekki spadek względem lipcowego szczytu na poziomie 10,7 proc. Wzrost gospodarczy w kolejnych latach - 2022 r. i 2023 r. będzie jednak niższy - niż przewidywano. Prawdopodobnie wyniesie on 4 proc. PKB (mówiło się o 4,3 proc.). Z tego powodu hiszpański rząd rozważa wprowadzenie nietypowych rozwiązań ratujących gospodarkę.
Ministerka finansów Maria Jesus Montero w czwartek zapowiedziała, że tamtejszy rząd rozważa wprowadzenie tymczasowego podatku na najbliższe dwa lata dla najbogatszego 1 proc. ludności kraju. - Mówimy o milionerach - tłumaczy, cytowana przez Agencję Reutera.
- Zamierzamy zastosować podobny schemat jak w przypadku firm energetycznych i bankowości. Przez następne dwa lata [...] wielkie fortuny tego kraju będą proszone o tymczasowy wysiłek - wyjaśniała Montero, cytowana przez Agencję Reutera.
Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl
Ministerka tłumaczyła takie rozwiązanie tym, że najbogatsi "mogą sfinansować pomoc", by wesprzeć "klasę średnią". Wcześniej rząd wprowadził już m.in. bezpłatny transport publiczny, czy stypendia dla studentów - donosi Deutsche Welle.
Szczegółów na temat tego, jaka będzie stawka podatku ani ile pieniędzy w ten sposób trafi do budżetu państwa, nie podano. Zapewniono, że będzie to na pewno rozwiązanie tymczasowe. To na razie jedynie zapowiedź, ale podatek prawdopodobnie powinien wejść w życie już w przyszłym roku. Wcześniej dodatkowy podatek objął także firmy energetyczne i banki, co miało przynieść państwo 7 mld euro więcej do 2024 roku.