Stopy procentowe mogą znów wzrosnąć. Cykl podwyżek RPP w środę może skończyć roczek

W środę kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Po kolejnym wzroście inflacji można spodziewać się, że stopy procentowe znów wzrosną. Jeśli tak się stanie, cykl podwyżek będzie trwał już rok.

Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje w środę 5 października o wysokości stóp procentowych w Polsce. Decyzja Rady wpłynie między innymi na oprocentowanie kredytów w złotych.

Zobacz wideo Polsce grozi recesja? Czerniak: Ryzyko pojawienia się stagflacji jest bardzo wysokie

Stopy procentowe znów w górę?

We wrześniu prezes NBP Adam Glapiński zaznaczał, że RPP pilnie śledzi dane z gospodarki, ale jednocześnie wskazał, że członkowie Rady - zapewne w październiku - będą decydowali między podwyżką stóp o 25 punktów bazowych albo brakiem podwyżki.

Co więcej, w kolejnych dniach kilku innych członków Rady Polityki Pieniężnej (m.in. Ireneusz Dąbrowski, Henryk Wnorowski czy Cezary Kochalski) dało do zrozumienia, że chętnie nie podnosiliby już stóp ("ewentualnie o symboliczne 25 punktów bazowych") i zakończyli cykl podwyżek. 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Dane na temat inflacji za wrzesień mogą jednak wywołać bardziej zdecydowaną reakcję. W piątek Główny Urząd Statystyczny opublikował szybki szacunek inflacji, z którego wynika, że we wrześniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 17,2 proc. licząc rok do roku.

Główny ekonomista PKO Banku Polskiego Piotr Bujak spodziewa się więc dwunastej z rzędu podwyżki stóp procentowych. Ekonomista uważa, że możliwa jest podwyżka o ćwierć punktu procentowego, a za podwyżką stóp przemawia szybkie tempo wzrostu cen. Dodał, że członkowie Rady mogą zasygnalizować, że szczyt inflacji jest bliski. 

Podstawowa stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosi obecnie 6,75 procent.

Agencja ONZ apeluje, by nie podnosić już stóp procentowych

Świat czeka recesja, a potem wydłużona stagnacja, jeśli gospodarki rozwinięte nie zmienią szybko obecnego kierunku polityki monetarnej - to można przeczytać we wnioskach z raportu UNCTAD, jednej z agencji ONZ (ang. United Nations Conference on Trade and Development - Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju). Ten kierunek to (obok zaciskania finansowego pasa) zacieśnianie monetarne, czyli podnoszenie stóp procentowych, na które banki centralne świata zdecydowały się, by walczyć z największą od dekad inflacją. ONZ uważa, że powinny zatrzymać cykl podwyżek stóp. 

Hamowanie gospodarcze połączone z wysokimi stopami procentowymi uderza bowiem w zadłużone rządy, a na niższym poziomie w firmy i gospodarstwa domowe. Agencja ONZ podkreśla, że negatywne skutki zbyt upartego trwania przy polityce zacieśniania monetarnego odczują wszyscy - z tym że znacznie mocniej gospodarki rozwijające się. Sytuację pogarsza mocny dolar, bo wraz ze wzrostem kursu amerykańskiej waluty drożeją importowane artykuły, w tym żywność. Wiele najbiedniejszych państw polega na dostawach towarów rolnych zagranicy, a wojna w Ukrainie i tak podbiła już ceny np. zbóż. 

Więcej o: