Spadek ciśnienia w rurociągu "Przyjaźń" ok. 70 km od Płocka. "Zapach był wyczuwalny przez osoby postronne"

We wtorek wieczorem systemy automatyki wykryły rozszczelnienie rurociągu "Przyjaźń" - podało biuro prasowe PERN (polskie przedsiębiorstwo zajmujące się logistyką naftową). Na miejsce natychmiast przyjechały służby ratunkowe. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną zdarzenia - trwa jej ustalanie.
Nocny pożar. Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl
Zobacz wideo Kto stoi za wyciekami z Nord Stream?

"We wtorek późnym wieczorem, systemy automatyki PERN wykryły rozszczelnienie rurociągu 'Przyjaźń' na jednej z dwóch nitek zachodniego odcinka rurociągu - około 70 kilometrów od Płocka" - przekazała Katarzyna Krasińska, rzeczniczka prasowa PERN, polskiego przedsiębiorstwa zajmującego się logistyką naftową. Jak dodała, jest to magistrala za pomocą której ropa naftowa dociera do Niemiec.

Natychmiast zostało wyłączone tłoczenie w uszkodzonej nitce. Druga nitka ropociągu działa bez zmian. "Na miejsce zdarzenia od razu udały się służby ratunkowe PERN oraz Państwowej Straży Pożarnej, by ocenić sytuację, zabezpieczyć teren i przystąpić do działań ratowniczych" - podkreśliła w komunikacie, zaznaczając, że miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone.

Z kolei rzeczniczka prasowa kujawsko-pomorskiej straży pożarnej bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska poinformowała, jak cytuje RMF FM, że działania strażaków polegały na poszukiwaniu miejsca ewentualnego wycieku. - Spadek ciśnienia na rurociągu i zapach, który był wyczuwalny przez osoby postronne, dają nam sygnał do tego, że trzeba się sprawie przyjrzeć i rozpocząć poszukiwania - powiedziała.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Nie wiadomo, co było przyczyną rozszczelnienia

Katarzyna Krasińska przekazała w środę, że "w tym momencie wszystkie służby PERN - techniczne, eksploatacyjne, zakładowa straż pożarna oraz ochrona środowiska - podejmują działania zgodnie z algorytmami przewidzianymi dla tego typu sytuacji".

"Pozostałe elementy infrastruktury PERN, w tym odcinek pomorski, którym tłoczona jest ropa naftowa przypływająca tankowcami do Polski, a potem także do Niemiec działa w trybie standardowym" - podkreśliła.

Obecnie nie wiadomo, co było przyczyną zdarzenia. Trwa jej ustalanie.

Więcej o: