Wyciek z rurociągu "Przyjaźń". Co z dostawami do Niemiec? Mamy komentarz eksperta

- Każda rafineria ma zapasy ropy naftowej na kilkadziesiąt dni. Trudno więc, by awaria jednej nitki doprowadziła do przestojów - uspokaja w rozmowie z Gazeta.pl Dawid Czopek zarządzający w Polaris FIZ. Jego zdaniem likwidacja awarii rurociągu "Przyjaźń" powinna być stosunkowo łatwa.
Instalacja rurociągu 'Przyjaźń' w miejscowości Szazhalombatta na Węgrzech.
Attila Volgyi/Xinhua News/East News

PERN, polskie przedsiębiorstwo zajmujące się logistyką naftową, poinformowało, że we wtorek wieczorem doszło do rozszczelnienia rurociągu "Przyjaźń". To jeden z największych rurociągów na świecie, którym ropa naftowa jest transportowana z Rosji na Zachód. Uszkodzona została jedna z dwóch nitek zachodniego odcinka instalacji, która znajduje się w Polsce. 

Ile ropy transportuje "Przyjaźń"?

Zachodni odcinek rurociągu jest istotny, ponieważ stanowi połączenie Bazy Surowcowej położonej z Miszewsku Strzałkowskim ze zbiornikami, które znajdują się w Niemczech. Ta część instalacji jest wykorzystywana do zasilania dwóch niemieckich rafinerii - PCK Raffinerie GmbH Schwedt oraz TOTAL RaffinerieMitteldeutschland GmbH w Spergau - podają władze spółki. Na marginesie, pierwszą z nich jest zainteresowany Orlen, polski koncern rozważał jej przejęcie. 

"Przyjaźń" jest istotna dla całego europejskiego systemu, ponieważ łączna przepustowość rurociągu wynosi 27 mln ton ropy naftowej rocznie. Awaria nie odcięła dostaw ropy całkowicie, bo sprawny pozostaje odcinek "Przyjaźni" łączący magazyny z wybrzeżem. Tamtędy ropa tłoczona jest normalnie, a później będzie mogła być transportowana do Niemiec. 

Awaria "Przyjaźni". Czy zmusi Niemcy do pilnych działań? Ekspert wyjaśnia

Dawid Czopek zarządzający w Polaris FIZ, w rozmowie z Next.gazeta.pl wyjaśnia, że nic nie wskazuje na to, by skutki awarii były w poważny sposób odczuwalne dla Niemiec. 

- Każda rafineria ma zapasy ropy naftowej na kilkadziesiąt dni. Trudno więc, by awaria jednej nitki doprowadziła do przestojów. Istotne jest też to, że sytuacja jest zupełnie inna niż w przypadku gazociągu Nord Stream. W Polsce rurociąg "Przyjaźń" biegnie w dość łatwo dostępnym terenie, a nie na dnie morza. Naprawa - opierając się na tym, co wiemy o awarii - powinna więc być stosunkowo prosta - ocenia ekspert. 

PERN zapewnia: Jesteśmy w stałym kontakcie z niemieckimi partnerami odbierającymi

W odpowiedzi na zapytanie Gazeta.pl PERN zapewnia, że spółka jest "w stałym kontakcie" z niemieckimi partnerami. "Dostawy odbywają się z uwzględnieniem możliwości technicznych. Polskie rafinerie otrzymują ropę naftową zgodnie z nominacjami. Sytuacja nie ma także wpływu na dostęp do paliw dla polskich kierowców" - czytamy w przesłanym komunikacie. 

Spółka zapewnia też, że prace naprawcze zostaną przeprowadzone najszybciej jak to możliwe. "Po zebraniu ropy naftowej, która wydostała się z rurociągu, do akcji natychmiast przystąpią służby techniczne. Zbadają one dokładne przyczyny zdarzenia i naprawią rurociąg" - podaje PERN. 

Katarzyna Krasińska, rzecznik prasowy PERN S.A. zapewnia też, że wszystkie służby spółki - techniczne, eksploatacyjne, zakładowa straż pożarna oraz ochrona środowiska - podejmują działania zgodnie z algorytmami przewidzianymi dla tego typu sytuacji.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: