Od miesięcy w Rosji giną miliarderzy, wysoko postawieni menedżerowie, a także naukowcy. Okoliczności ich śmierci są najczęściej tajemnicze.
Naukowiec miał 68 lat, był profesorem fizyki oraz członkiem Instytutu Badań Jądrowych przy Rosyjskiej Akademii Nauk w Moskwie. Jak podaje propagandowa rosyjska agencja TASS, Rubakow zmarł w trakcie służbowej podróży do Sarowa z powodu zakrzepu krwi.
Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl
Wiadomość o śmierci potwierdziła też Rosyjska Akademia Nauk. Rosyjski portal RBC przekazał, że Rubakow we wrześniu zachorował na covid, a po chorobie nastąpiły komplikacje.
Naukowiec w lipcu podpisał list, w którym razem z innymi naukowcami sprzeciwiał się rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Śmierć Walerego Rubakowa zdarzyła się niecały miesiąc po tym, jak w podejrzanych okolicznościach zmarł Anatolij Gereszczenko były rektor Moskiewskiego Instytutu Lotniczego. Według doniesień medialnych naukowiec miał "spaść z dużej wysokości" na terenie uczelni.
We wrześniu zmarł Iwan Pieczorina, jeden z czołowych menedżerów rosyjskiej Korporacji na rzecz Rozwoju Dalekiego Wschodu i Arktyki. 39-letni mężczyzna miał wypaść za burtę statku w okolicach Władywostoku 10 września.
Aleksander Subbotin, były szef rosyjskiego przedsiębiorstwa naftowego Łukoil, zmarł podczas wizyty u szamana, gdzie poddawał się kuracji na kaca.
Pod koniec stycznia zostało znalezione ciało 60-letniego Leonida Schulmana, menedżera wysokiego szczebla w Gazpromie. Mężczyzna został znaleziony powieszony. Zaledwie kilka dni później Michaił Watford - rosyjski oligarcha ukraińskiego pochodzenia, który dorobił się na handlu ropą i gazem, miał popełnić samobójstwo w swojej rezydencji pod Londynem.
W niewyjaśnionych okolicznościach zmarł także razem z całą rodziną (żoną i dwójka dzieci) miliarder Wasilij Mielnikow, właściciel koncernu Medstom.
W kwietniu znaleziono ciało byłego wiceprezesa Gazprombanku Władisława Awajewa oraz jego żony i 13-letniej córki. Zginęły od strzałów z broni palnej. Komitet Śledczy Rosji podał zaraz po odkryciu zbrodni, że "według jednej ze wstępnych wersji śledztwa głowa rodziny, 50-letni Władisław Awajew, mógł zabić swoją żonę Elenę i ich córkę, po czym popełnił samobójstwo".
W willi w Hiszpanii odkryto natomiast ciało Siergieja Protosenji, który do 2015 roku był członkiem zarządu największego niezależnego producenta gazu ziemnego - Novateku. 55-letni mężczyzna także miał popełnić rozszerzone samobójstwo.
Na początku maja zginął Andriej Krukowski, 37-letni dyrektor generalny kurortu "Krasnaja Polana" w Soczi, który należy do Gazpromu. Mężczyzna miał umrzeć w wyniku upadku na szlaku górskim.