Kto będzie winny, jeśli nie dostaniemy funduszy z UE? Polacy nie mają wątpliwości [SONDAŻ]

Ponad 60 proc. Polaków będzie obwiniało rząd, jeśli nie trafią do nas pieniądze z Unii Europejskiej - wynika z sondażu, którego wyniki publikuje "Rzeczpospolita". Mniej niż 10 proc. będzie winić za to Komisję Europejską, opozycję, ale także Niemców.
Mateusz Morawiecki (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W mediach pojawiają się ostatnio informacje, że Komisja Europejska może wstrzymać w najbliższym czasie przekazywanie Polsce środków z unijnego budżetu. Z powodu nieprzestrzegania standardów praworządności zatrzymane mają być niektóre transfery związane z perspektywą na lata 2021-2027 oraz pieniądze, które miałyby trafić do samorządów.

Łącznie pod znakiem zapytania staje ponad 100 mld euro. A jeśli uwzględnić jeszcze środki z Krajowego Planu Odbudowy, które cały czas nie są nam wypłacane, suma zablokowanych środków rośnie jeszcze o ok. 75 mld zł. 

Zobacz wideo Co dla Polski oznacza utrata kolejnych środków unijnych?

Brak funduszy z Unii zdaniem Polaków będzie winą polskiego rządu

"Gdyby Unia Europejska zablokowała wypłatę środków z unijnego budżetu Polsce w związku z obawami o stan praworządności kto, Pani/Pana zdaniem, ponosiłby za to główną winę?" - zapytała Polaków na życzenie rp.pl sondażownia SW Research. 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Aż 60,5 proc. ankietowanych obarczyłoby za brak funduszy polski rząd. 15,3 proc. nie w tej sprawie zdania. Komisję Europejską wskazało 9,5 proc. ankietowanych, a opozycję 8,6 proc. 6,1 proc. winy doszukiwałoby się w Niemcach.  

Czemu Polska może nie dostać pieniędzy z Unii?

Prof. Artur Nowak-Far ze Szkoły Głównej Handlowej, były wiceminister spraw zagranicznych, wyjaśnia w rozmowie z Gazeta.pl jakie mogłyby być przyczyny decyzji Brukseli. - Oczywistym powodem wstrzymania finansowania z funduszy UE jest ocena Komisji Europejskiej - powiedział.

- Według KE ustanowiony w Polsce system prawdopodobnie nie zapewnia wymaganego poziomu zabezpieczenia pieniędzy przed zawłaszczeniem czy przywłaszczeniem. Wynika to z możliwości zmanipulowania przez władzę wykonawczą potencjalnych dochodzeń prokuratorskich, a nawet sądowych - stwierdził prof. Nowak-Far. - Najwyraźniej taką manipulację Komisja Europejska ocenia jako wysoce prawdopodobną - dodał rozmówca next.gazeta.pl. 

Więcej o zamieszaniu w sprawie pieniędzy dla Polski z Unii Europejskiej w poniższym artykule: 

Więcej o: