Były minister finansów: "Żywność będzie drożała". Skomentował Glapińskiego. "Jedno trzeba docenić"

- Żywność będzie dalej drożała, ponieważ jest to efekt coraz wyższych cen gazu - powiedział Paweł Wojciechowski, były minister finansów. Ekonomista odniósł się do czwartkowego wystąpienia prezesa NBP Adama Glapińskiego. - Jedno trzeba docenić u prezesa Glapińskiego, to jest wieczny optymizm - mówił.

Szef Narodowego Banku Polskiego mówił w czwartek podczas konferencji prasowej, że "jeśli chodzi o żywność, to są sygnały, że następują pozytywne procesy". - Tylko one się będą z opóźnieniem przenosić na rynek, tak żebyśmy to zaczęli odczuwać w swoich kieszeniach - tłumaczył Adam Glapiński.

Adam GlapińskiGlapiński: Zdecydowanie nie mówimy, że to już koniec podwyżek stóp

Ekonomista Paweł Wojciechowski o Glapińskim

- Jedno trzeba docenić u prezesa Glapińskiego, to jest wieczny optymizm - skomentował w RMF FM Paweł Wojciechowski, były minister finansów. - Co to znaczy następują? Następują takie procesy, że na przykład rynkowa cena gazu jest bardzo wysoka. Firmy podpisały bardzo wysokie kontrakty na dostawę gazu i na przykład piekarze mają bardzo wysokie koszty. Więc ten "pozytywny" efekt może wystąpić albo w postaci podnoszenia kosztów, czyli utrzymania tej samej marży, przerzucenia kosztów na konsumentów - to nie jest pozytywne, bo rośnie inflacja - a drugi jest taki, że obniżają koszty. Ale jeśli mają bardzo niskie marże, mogą zbankrutować - tłumaczył.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Ekonomista mówił, że w takiej sytuacji pracodawcy mogą też ograniczać koszty, np. pracowników, czyli nie podnosić im wynagrodzenia w tempie równym inflacji. - To odbija się na pracownikach - wskazał Wojciechowski.

- Żywność będzie dalej drożała, ponieważ jest to efekt coraz wyższych cen gazu - dodał były minister finansów. Wskazywał, że "jedynym efektem, na który liczy prezes Glapiński, to jest prawdopodobnie zduszenie tej uporczywej inflacji, którą mamy na horyzoncie, poprzez uporczywe duszenie naszych wynagrodzeń, czyli spadek realnych płac".

Prezes NBP Adam GlapińskiGlapiński mówił o inflacji, potem składał życzenia. "Nie kłóćcie się"

Adam Glapiński: Wziąłem notes, długopis, poszedłem do najbliższych sklepów i się bardzo zdziwiłem

Prezes NBP Adam Glapiński zapewniał w czwartek, że wysokim oczekiwaniom inflacyjnym w Polsce winne są media i ekonomiści, którzy "przywozili pieniądze sowieckie w celach podtrzymania komunistycznych niedobitków". Dodawał, że inflacja jest na płaskowyżu (w listopadzie, według szybkiego szacunku GUS, wyniosła 17,4 proc. rok do roku).

Szef Narodowego Banku Polskiego mówił również o cenach w sklepach. - Wziąłem notes, długopis, poszedłem do najbliższych sklepów i się bardzo zdziwiłem. Wbrew niektórym stacjom telewizyjnym, nieposiadanym przez polski kapitał, cena chleba i masła jest o wiele niższa niż się cały czas informuje - zapewniał. Pełne wystąpienie prezesa NBP Adama Glapińskiego na konferencji można obejrzeć poniżej.

 
Zobacz wideo Belka: Prezes Glapiński zaczyna pisać instrukcję, jak mu szkodzić
Więcej o: