NIK(t) nie może wejść do Orlenu. Obajtek mówi, że nie mógł wpuścić Banasia, bo zabronili mu prawnicy

Daniel Obajtek poinformował, że złamałby prawo, wpuszczając do Orlenu kontrolerów NIK. Jak twierdzi, z czterech opinii prawniczych, jakie pozyskał w tej sprawie, wynika, że urząd Mariana Banasia nie może przeprowadzić takiej kontroli.

PKN Orlen i Fundacja Orlen mają regularnie odmawiać kontroli Najwyższej Izby Kontroli (NIK) - tak wynika z pisma prezesa Mariana Banasia do marszałkini Elżbiety Witek, do którego dotarło Radio ZET. Daniel Obajtek odniósł się do tego na antenie TVP. 

Zobacz wideo Stawka vat do góry, ceny paliw bez zmian. "Przepłacaliśmy od jesieni"

Daniel Obajtek twierdzi, że nie mógł wpuścić kontrolerów NIK do Orlenu

Nie ma żadnej podstawy prawnej, żeby Najwyższa Izba Kontroli miała kontrolować PKN Orlen

- powiedział Daniel Obajtek.

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Prezes Orlenu przekonywał, że ma w tej sprawie cztery opinie kancelarii prawniczych. Obajtek upiera się, że jeśli wpuściłby do spółki kontrolerów NIK, to - mając te opinie - złamałby prawo. 

Dam panu przykład, jeżeli Skarb Państwa kupiłby w Shellu jedną akcję, to też pan Marian Banaś z NIK-em wszedłby do Shella, żeby go kontrolować? Skarb Państwa, zgodnie z kodeksem spółek, ma te same prawa co każdy inny akcjonariusz i wpuszczając NIK złamałbym prawo

- powiedział Obajtek. 

Sprawę skomentował również rzecznik rządu Piotr Muller, który zaznaczył, że "nawet NIK musi działać w granicach i na podstawie prawa". Dodał, że instytucja kierowania przez Mariana Banasia musi działać zgodnie z procedurami i nie jest nadzorcą, "który może zrobić wszystko". 

NIK: PKN Orlen zastrasza kontrolerów

Co więcej, według doniesień Radia ZET, PKN Orlen nie poprzestał jedynie na odmowie. Koncern miał nawet złożyć zawiadomienie do prokuratury przeciwko NIK. Wszczęto śledztwo w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez pracowników NIK. Mowa właśnie o kontroli w PKN Orlen, czym miano działać na szkodę interesu prywatnego. W charakterze świadków wezwano 12 kontrolerów. 

"PKN Orlen i Fundacja Orlen stawiają się ponad prawem oraz w sposób nieuprawniony wykorzystują organa ścigania do zastraszania kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli" - miał napisać do marszałkini Elżbiety Witek, prezes NIK Marian Banaś, przekazuje Radio ZET.

Oprócz NIK-u kontrolę w Orlenie może przeprowadzić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w związku z noworocznym podwyższeniem VAT-u na paliwo. Apelowali o to m.in. samorządowcy. Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław, zapowiedział, że wystąpi do UOKiK z wnioskiem o pilne zbadanie "praktyk monopolistycznych PKN Orlen". 

"967 tys. zł więcej za paliwo w samym grudniu. O tyle więcej wydaliśmy na olej napędowy do tankowania naszych autobusów, pomimo niskiej ceny ropy na giełdach światowych" - podliczył.

Więcej o: