Ekonomiści obnażają kłamstwa Kremla. Wskaźniki lecą na łeb, na szyję, a dane to "wymysł Putina"

Rosja traci przez wojnę na potęgę. Eksperci Yale Chief Executive Leadership Institute twierdzą, że produkcja w najważniejszych sektorach rosyjskiej gospodarki spadła o 60 proc. Inni wskazują na tąpnięcie wydatków gospodarstw domowych. Sankcje działają.
Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)
Ramil Sitdikov / AP
Zobacz wideo Czy Polska może odejść od węgla i gazu bez energii atomowej?

Rosja coraz silniej odczuwa skutki wojny. Serwis Business Insider w analizie opartej na raporcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego stwierdza, że Moskwa ponosi konsekwencje zachodnich sankcji, niskich cen ropy i rosnących wydatków na wojnę. Nadchodzi stagnacja.

Kreml próbuje tymczasem przekonać świat, że silny rubel i stabilne rezerwy walutowe są dowodem świetnej sytuacji ekonomicznej kraju. Realia pokazują co innego - gospodarka rosyjska słabnie w coraz większym stopniu. W ciągu ostatniego miesiąca rubel stracił 8 proc. wartości wobec dolara i jest najsłabszy od 2016 r. Wówczas w Rosję uderzyły sankcje nałożone przez Zachód po aneksji Krymu.

Moskwa pudruje też stan gospodarki w inny sposób. Pozytywny wpływ na dane mają wydatki na wojnę. Ale gdzie indziej są one mniejsze. - Widać spadek sprzedaży detalicznej, lotów krajowych i stagnacja rynku mieszkaniowego - ocenia w rozmowie z serwisem Hanna Sakhno, ekonomistka.

Dane wyraźnie pokazują gwałtowny spadek wydatków gospodarstw domowych. Wbrew zaklinaniom Kremla był głównym powodem skurczenia się gospodarki już w marcu 2022 roku, pierwszym pełnym miesiącu po inwazji Rosji na Ukrainę. Autorzy zauważyli, że ten gwałtowny spadek odzwierciedla negatywny wpływ sankcji na rosyjski import.

Dane Moskwy to "wymysł Putina"

Jeffrey Sonnenfeld i Steven Tian z Yale Chief Executive Leadership Institute twierdzą z kolei, że dane, takie jak PKB, nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. "To wymysł Putina" - twierdzą. Zauważają też, że Moskwa publikuje dane wybiórczo, tak, by prawdziwy obraz rzeczywistości był trudny do uchwycenia. 

W ocenie ekspertów rosyjska gospodarka będzie próbowała wyjść na prostą, rodzime firmy spróbują wypełnić pustkę powstałą po odwróceniu się od kraju wielu zachodnich firm. - Poziom życia w Rosji będzie się czasem pogarszał. A to może zwiększyć napięcia społeczne w kraju - podsumowuje Sakhno. Będzie to jednak spore wyzwanie, bo Sonnenfeld i Tian twierdzą, że produkcja w najważniejszych sektorach rosyjskiej gospodarki spadł o 60 proc. 

Podobną ocenę sytuacji przedstawili eksperci Bloomberga. - Wojna w Ukrainie popchnie produkcję przemysłową w tym roku jeszcze wyżej - o 2 proc. powyżej 2022 roku - ale kosztem spadku standardów życia i stagnacji konsumpcji - pisał w lutym Aleksander Isakow, ekspert Bloomberg Economics.

Studia Biznes i Zielonego Poranka możecie słuchać też w wersji audio w dużych serwisach streamingowych, np. tu:

Więcej o: