Macron triumfuje. Rada Konstytucyjna zatwierdziła kontrowersyjną reformę. Na ulicach znów gorąco

Francuska Rada Konstytucyjna zatwierdziła większość zapisów kontrowersyjnej reformy emerytalnej. Najwyższa instytucja sądownictwa konstytucyjnego dała prezydentowi Emmanuelowi Macronowi zielone światło dla podpisania ustawy.
Protesty przeciwko reformie emerytalnej we Francji - zdjęcie ilustracyjne
Protesty przeciwko reformie emerytalnej we Francji - zdjęcie ilustracyjne/Fot. Michel Euler / AP Photo

Rada Konstytucyjna zatwierdziła zapisy ustawy zakładające podwyższenie wieku emerytalnego z 62 do 64 lat oraz zlikwidowanie przywilejów emerytalnych w niektórych branżach zawodowych. Odrzucono sześć zapisów, między innymi te, które wprowadzały udogodnienia dla seniorów. Rada odrzuciła też wniosek opozycji o przeprowadzenie referendum w sprawie reformy. Lewica złożyła wczoraj drugi wniosek w tej kwestii.

Premier Elisabeth Borne stwierdziła, że decyzja Rady to "zakończenie demokratycznego procesu". "Nie ma ani zwycięzców ani przegranych" - napisała w mediach społecznościowych szefowa rządu. 

Zobacz wideo Kiedy spadną ceny żywności w Polsce?

Reforma emerytalna zatwierdzona. Protestujący znów na ulicach 

Pałac Elizejski zapowiedział, że ustawa zostanie podpisana w ciągu dwóch dni. Zdaniem opozycji to "dolewanie oliwy do ognia". "Po trzech miesiącach największej mobilizacji w tym kraju od 50 lat Francja jest wciąż całkowicie zablokowana a polityczny impas trwa" - zareagowała deputowana lewicy Mathilde Panot. Liderka narodowców Marine Le Pen uznała z kolei, że naród powinien poprzeć w wyborach "alternatywną opcję polityczną", która cofnie nowe prawo.

Tymczasem w wielu miastach na ulice wyszli przeciwnicy reformy. W Paryżu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało zakaz demonstrowania w pobliżu siedziby Rady Konstytucyjnej, w obawie przed próbami wtargnięcia manifestantów do budynku. Na miejsce wysłano kilka oddziałów sił prewencyjnych policji, które ustawiły specjalną zaporę, aby zabezpieczyć miejsce przed protestującymi. MSW zauważa jednak, że frekwencja na protestach słabnie. W czwartek, według danych ministerstwa, w całym kraju na ulice wyszło 380 tysięcy osób, co jest drugim najniższym wynikiem od początku ruchu społecznego. 

Reforma emerytalna we Francji

Zgodnie z proponowanymi przez prezydenta Macrona i przegłosowanymi zmianami wiek emerytalny ma rosnąć stopniowo z 62 do 64 lat, o trzy miesiące rocznie, od września tego roku do 2030 roku. Od 2027 roku, by otrzymać pełną emeryturę, trzeba będzie opłacać składki przez 43 lata (obecnie 42). Gwarantowana emerytura będzie na poziomie nie niższym niż 85 proc. najniższego wynagrodzenia netto. Minimalne emerytury po roku od ich wypłacania mają być indeksowane o poziom inflacji. Część pracowników sektora publicznego ma zachować prawo do przejścia na wcześniejszą emeryturę, chodzi o takich, którzy wykonują prace uciążliwe fizycznie lub psychicznie - jednak i tu wcześniejszy wiek emerytalny wzrośnie.

Protesty przeciwko reformie emerytalnej we Francji - zdjęcie ilustracyjne
Protesty przeciwko reformie emerytalnej we Francji - zdjęcie ilustracyjneProtesty przeciwko reformie emerytalnej we Francji - zdjęcie ilustracyjne/Fot. Michel Euler / AP Photo
Więcej o: