Znów ponure dane z gospodarki. Recesja konsumencka trwa w najlepsze

Sprzedaż detaliczna w kwietniu br. spadła o 7,3 proc. rok do roku (w cenach stałych) - podał Główny Urząd Statystyczny. Recesja konsumencka w Polsce trwa w najlepsze.

7,3 proc. - o tyle spadła sprzedaż detaliczna w Polsce w kwietniu br., w ujęciu rok do roku - poinformował we wtorek Główny Urząd Statystyczny. To odczyt w cenach stałych. Oznacza, że kwietniu kupiliśmy w sklepach (np. spożywczych, budowlanych czy księgarniach) czy na stacjach paliw o 7,3 proc. mniej niż rok temu.

Na te mniejsze niż przed rokiem zakupy wydaliśmy jednak więcej niż rok temu - o 3,4 proc. Mówi o tym dynamika sprzedaży detalicznej w cenach bieżących.

Miesiąc do miesiąca, tj. w porównaniu z marcem br., w kwietniu sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) urosła symbolicznie, o 0,1 proc. Łącznie przez pierwsze cztery miesiące br. była zaś o 4,8 proc. niższa niż w analogicznym okresie rok temu.

Zobacz wideo

Sprzedaż detaliczna ostro w dół, recesja konsumencka jak na dłoni

Spadek sprzedaży detalicznej rok do roku o 7,3 proc. to wynik nieco lepszy od prognoz ekonomistów (konsensus wg macronext.pl wynosił -7,8 proc.). Niestety, jednocześnie to trzeci z rzędu odczyt na minusie (po -5 proc. w lutym i -7,3 proc. w marcu) i jeden z najgorszych od trzech lat, czyli pierwszej fali pandemii. Wtedy jednak tąpnięcie sprzedaży detalicznej wynika z obostrzeń w handlu. Obecnie to w dużej mierze efekt erozji siły nabywczej naszych dochodów. Mamy w Polsce recesję konsumencką.

Rosną koszty kredytu, pensje nie doganiają inflacji, najbardziej tracą emeryci, sfera budżetowa - tam płace w ogóle nie nadążają za inflacją. Ludzie podtrzymywali konsumpcję z oszczędności, a teraz zaczęli się mocno ograniczać

- wyjaśniał w Gazeta.pl w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim dr Marcin Kędzierski z Polskiej Sieci Ekonomii.

Zapewne swoje robi też fakt, że rok temu polska sprzedaż detaliczna była podbijana przez zakupy Ukraińców i dla Ukraińców. Dziś sytuacja jest odwrotna - część naszych wschodnich sąsiadów wróciła do ojczyzny (lub wyjechała do innych krajów), więc już nie wydają pieniędzy w polskich sklepach.

Recesja konsumencka rozlana po całej gospodarce

Spadki sprzedaży detalicznej rok do roku widać w zasadzie we wszystkich dziedzinach handlu. Tylko kategoria "tekstylia, odzież, obuwie" zaliczyli delikatny wzrost - o 0,6 proc. Około lub ponad 15-procentowe tąpnięcie sprzedaży widać natomiast w sprzedaży paliw, mebli i sprzętu RTV/AGD, książek i prasy, oraz w pozostałych sklepach nieujętych w innych kategoriach.

embed
Spadek realnych wynagrodzeń oraz większa skłonność ludzi do oszczędzania oznaczają słabszą sprzedaż zakupów dóbr trwałych. Badanie koniunktury konsumenckiej wskazują, że coraz więcej ludzi jest skłonnych do ograniczania wydatków na ważne zakupy

- komentują eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Więcej o: