Linia autobusowa 666 wzbudzała kontrowersje w chrześcijańskich i prawicowych środowiskach. Od 2018 roku portal Fronda apelował do PKS w Gdyni o zmianę numeru. Liczba 666 przez niektórych, w tym głównie katolików, uznawana jest za satanistyczny znak. W połączeniu ze słowem Hel, które w wymowie brzmi jak angielskie słowo "hell", oznaczające piekło miała budzić antychrześcijańskie skojarzenia. Autor tekstu, który nie pofatygował się podpisać pod nim własnym nazwiskiem, twierdził, że linia 666 rzekomo "godzi w chrześcijański porządek państwa polskiego i jego fundamenty".
Po tym tekście głos zabrał Bartosz Milczarczyk z PKS Gdynia. "Nie ma się co doszukiwać podwójnego dna. Kilkanaście lat temu zmienialiśmy polski model nazywania swoich linii tylko nazwami końcowych przystanków i zamieniliśmy to na europejski: z numerami, bo to ułatwienie dla pasażerów. Wszystkie numery linii autobusowych, które organizuje spółka PKS Gdynia, składają się z trzech cyfr, rozpoczynając się od cyfry 6. Trasy w powiecie puckim mają numery od 650 do 669. Jasne było, że któraś z nich musi jechać do Helu" - podkreślał Milczarczyk cytowany przez trojmiasto.pl. Przyznał również, że "do tej pory docierał tylko pozytywny odzew na temat tej linii".
Mimo to zmieniono numer. Od 24 czerwca wakacyjna linia 666, która jechała z Dąbek do Władysławowa i przez cały Półwysep Helski, zmieni jedną z cyfr. Jak zaznacza PKS Gdynia, poza tym nie zmieni się nic, a trasa nadal będzie przebiegała przez najbardziej turystyczne miejscowości na Pomorzu. "W tym roku ostatnią 6 wywracamy do góry nogami! 666 -> 669. Już od 24 czerwca 2023 roku z Dąbek, Korkowej, Karwi, Ostrowa, Jastrzębiej Góry, Rozewia, Chłapowa, Władysławowa, Chałup, Kuźnicy, Jastarni oraz Juraty do Helu zawiezie Was linia 669!" - czytamy w komunikacie PKS Gdynia.
Zamieszanie z numeracją linii nie umknęło uwadze zagranicznych mediów. "No 666 to Hel: Polish bus route drops ‘devil’s number’ after Christian protests", czyli "Nie dla 666 na Hel: Polska linia autobusowa porzuca 'diabelski numer' po chrześcijańskich protestach" to tytuł, który pojawił się w materiale "The Guardian". Brytyjscy dziennikarze powołali się na materiały lokalnych mediów, w których była wzmianka o presji "grup chrześcijańskich, które naciskały" na zmianę numeru. Jak zauważono, decyzja PKS Gdynia spotkała się z dużym oburzeniem osób, dla których linia 666 na Hel była dużą, turystyczną atrakcją.
O całej aferze pisała także agencja Reuters. Artykuł na temat linii 666 zatytułowano następująco: "To Hel and back? Not on bus 666 after Polish operator changes number" ("Na Hel i z powrotem. Nie autobusem 666. Polski przewoźnik zmienił numer"). "Pasażerowie jadący 'autostradą na Helu' nie będą już mogli podróżować autobusem 666 po tym, jak lokalny operator transportu publicznego zmienił numer usługi kursującej do popularnego polskiego kurortu nadmorskiego w wyniku krytyki ze strony środowisk religijnych" - czytamy w depeszy agencji. Warto dodać, że Reuters umieścił w swoim tekście tytuły dwóch znanych utworów: "To hell and back" grupy Sabaton i "Highway to Hell" grupy AC/DC.
Wydawać by się mogło, że wraz ze zmianą numeru "szatańskiej linii" problemy się skończą. Nic bardziej mylnego. Jak donosi Rzeczpospolita, kolejną sprawą do rozwiązania przez zarząd transportu jest sprzeciw mieszkańców i samorządowców w sprawie modernizacji linii kolejowej biegnącej w kierunku Helu. Serwis Rp.pl przekazuje, że w "planach jest elektryfikacja trasy, budowa mijanej i - przynajmniej na pewnych odcinkach - dobudowa drugiego toru". W efekcie zwiększyłaby się częstotliwość połączeń, a tym samym znacznie poprawiłby się komfort podróżowania. Bardzo prawdopodobne jest także to, że wraz z modernizacją kolei część osób przesiadłaby się z prywatnych samochodów na transport miejski. Nie tylko byłaby to tańsza opcja, ale także korzystniejsza dla środowiska. Poza tym znacznie zmniejszyłyby się korki w tej okolicy.
Radni Gminy Jastarnia tłumaczą w rezolucji wątpliwości i kontrowersje, jakie wzbudza przebudowa. Ich zdaniem inwestycja jest zbyt wielką ingerencją w środowisko, a zwiększona liczba pociągów jest nie do zaakceptowania przez lokalnych mieszkańców. "Od lat bronimy naszej tożsamości etnicznej i wyjątkowości naszego położenia. Nie znajdując uzasadnienia dla realizacji tak ogromnej inwestycji, wyrażamy stanowczy sprzeciw przeciw planowanej rozbudowy linii kolejowej na odcinku przebiegającym przez gminę Jastarnia" - stwierdzili przedstawiciele gminy. Według RP, protesty przeciwko modernizacji linii mogą na lata wstrzymać jej przebudowę. Tak więc wybierając się na wakacje w kierunku Helu, trzeba dokładnie przemyśleć trasę, jaką chcemy jechać.