Morawiecki obiecał jeszcze więcej darmowych autostrad. I obwinił PO za... wypadki drogowe

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od 1 lipca autostrady, którymi zarządza państwo, będą darmowe, z kolei autostrada A1 ma być bezpłatna w weekendy przez okres wakacji. Minister infrastruktury zapewniał, że w budżecie państwa jest wystarczająco pieniędzy, aby zrealizować ten cel.
Premier Mateusz Morawiecki podczas sobotniej konferencji na autostradzie A1
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

1 lipca odbyła się konferencja prasowa w punkcie poboru opłat na autostradzie A1 w Rusocinie w woj. pomorskim. Jej uczestnikami by premier Mateusz Morawiecki oraz minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. W czasie spotkania Morawiecki mówił o bezpłatnych autostradach na terenie Polski, ale tylko tych, którymi zarządza państwo. Ponadto bez opłat będzie można przejechać A1 między Toruniem a Gdańskiem, jednak tylko podczas weekendów wakacyjnych. Od piątku od godziny 12 do poniedziałku również do godziny 12. Wyjątek stanowi długi weekend sierpniowy, wtedy darmowe przejazdy będą obowiązywać do środy do godz. 12.

Zobacz wideo Polaczek: Opłaty za przejazd autostradami dla tirów nie zostały zniesione

Morawiecki zapowiada darmowe autostrady

O darmowych autostradach Morawiecki pisał już dzień wcześniej na swoim Twitterze. "45 dni temu obiecaliśmy Polakom bezpłatne autostrady państwowe. Zapowiadaliśmy także że postaramy się w kolejnej kadencji doprowadzić do bezpłatności pozostałych autostrad" - napisał. Dodał jednocześnie, że w weekendy, zaczynając od najbliższej soboty (czyli 1 lipca) będzie darmowy odcinek autostrady z Torunia do Gdańska. Na koniec życzył "szerokiej i bezpiecznej drogi". 

Rząd twierdzi, że budżet wytrzyma brak wpływów z autostrad

Podczas konferencji minister infrastruktury dodał, że bezpłatne weekendy na autostradzie A1 będą także obowiązywać w pierwszy weekend września, o czym informuje polsatnews.pl "Jestem przekonany, że nasza decyzja przyczyni się do zmniejszenia liczby wypadków drogowych" - powiedział Adamczyk i dodał, że w budżecie państwa jest wystarczająca liczba środków, aby realizować tego typu cele. Z kolei Morawiecki powiedział, że darmowe autostrady są wprowadzane po to, aby "wyprowadzić ruch z dróg alternatywnych. Stwierdził także, że "za czasów PO budowano drogie autostrady, dlatego ruch przenosił się z autostrady, były liczne wypadki i dyskomfort", a "otwarcie dróg dla wszystkich mieszkańców Polski jest wiarygodnością Prawa i Sprawiedliwości".

Darmowe autostrady w Polsce obiecywał Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości w połowie maja, z kolei sejm uchwalił przepisy w tej sprawie pod koniec maja. Teraz Morawiecki stwierdził, że jeśli PiS wygra kolejne wybory, to wprowadzi darmowe przejazdy na pozostałych odcinkach.

Więcej o: