Rosja finansuje wojnę w Ukrainie m.in. dzięki przychodom ze sprzedaży gazu i ropy naftowej. Odcięcie się od dostaw surowca z tego kraju było zresztą jednym z powodów rosnących cen energii. Unia Europejska musiała radzić sobie importem z innych kierunków. Jeden z krajów członkowskich właśnie odkrył u siebie spore złoża gazu ziemnego, które mogą ułatwić dalsze uniezależnianie się od Rosji.
O odnalezieniu złoża na dnie Morza Czarnego poinformował Delian Dobrew, deputowany do bułgarskiego parlamentu - pisze Money.pl za PAP. Odkrycia dokonało konsorcjum spółek Total i OMV, które od lat prowadzą działalność w akwenie.
Podobnych odkryć dokonały w nim Turcja i Rumunia. Ci drudzy, w ubiegłym roku rozpoczęli już wydobycie gazu na przemysłową skalę. Tak samo ma postąpić Bułgaria. Delian Dobrew powiedział, że dla jego kraju to szansa na zwiększenie produkcji surowca i jego eksport na rynki zagraniczne.
Roczne zużycie gazu w Bułgarii to ok. 2,5-3 mld metrów sześciennych. Odkryte złoża pozwolą wydobyć co roku nawet 13 mld m3 surowca. Z Vinekh, mniejszego złoża, miałoby być wydobywane 5 mld m3 surowca między 2030 a 2040 rokiem i po 3 mld m3 w kolejnej dekadzie. Pole Krum zapewni z kolei 8 mld m3 gazu w latach 2031-2044 i kolejne 4 miliardy rocznie do 2050 roku - poinformował dyrektor TotalEnergies EP Bulgaria Yves Le Stunff, którego sytuje serwis seenews.com.
Pierwsze odwierty mają ruszyć w drugim kwartale 2024 r. W planach są również odwierty w poszukiwaniu kolejnych złóż w tym rejonie. Każda operacja ma kosztować około 100 mln dol. Jeśli to się powiedzie, w 2025 roku ruszą odwierty rozpoznawcze, a wydobycie będzie możliwe od 2030 roku.