Węgry będą mieć port morski. Ma być ważnym elementem chińskiego szlaku handlowego

Węgry za kilka lat mają uruchomić swój własny port morski we Włoszech. Rząd Viktora Orbana planuje, by ich terminal w Trieście stał się ważnym elementem chińskiego projektu Nowego Jedwabnego Szlaku.

Władze portu we włoskim Trieście dały zielone światło planom rozbudowy i działalności terminala należącego do węgierskiego rządu. W ten sposób coraz bardziej realne staje się utworzenie portu dla Węgier, które nie posiadają dostępu do Morza Adriatyckiego. Dawniej swój port w tym mieście miały Austro-Węgry.

Zobacz wideo Co to znaczy, że inflacja w skali miesiąca wyniosła 0 proc.? Wyjaśniamy

Węgry nie będą jak Czechy. Chcą mieć dostęp do morza

Plany węgierskiego rządu są znane od wielu lat. Do tej pory poza zakupem terminala po nieczynnej rafinerii nie udawało się jednak nic szczególnego w tej sprawie zrobić. Węgierska państwowa firma zamówiła studium wykonalności technicznej i finansowej, które zostało właśnie zatwierdzone przez władze portu w Trieście. W pierwszym etapie planowane jest pogłębienie kanału serwisowego, a także częściowe wybudowanie nabrzeża i budowa łącznika drogowego. Część prac będzie można wykonać z funduszy europejskich, które Włochy otrzymały na rewitalizację zdegradowanego przez rafinerię nabrzeża.

Węgrzy planują, że ich terminal w Trieście docelowo będzie miał przepustowość 300 tys. kontenerów i będzie w stanie obsłużyć do 25 tys. pociągów towarowych. Rząd Viktora Orbana planuje, by ich port w Trieście stał się jednym z ważnych elementów chińskiego projektu Nowego Jedwabnego Szlaku, dzięki któremu towary z Państwa Środka będą płynąć do Europy jeszcze szerszym strumieniem. Szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó powiedział ostatnio, że chciałby, aby port rozpoczął działalność już za trzy lata.

Nowe kolejowe połączenie przyspieszy przepływ ładunków z Węgier do Chorwacji

Austriackie koleje państwowe ÖBB Rail Cargo Group uruchomiły w kwietniu br. nowe kolejowe połączenie towarowe między Budapesztem a Rijeką w Chorwacji, aby przyspieszyć przepływ ładunków w obu kierunkach. W ten sposób austriacka spółka potroiła liczbę połączeń z głównymi portami Adriatyku, zapewniając jednocześnie więcej możliwości dla ruchu kolejowego z Bałkanów Zachodnich do Europy Środkowej przez Budapeszt.

Więcej o: