W środę w amerykańskiej loterii Powerball padła główna wygrana w wysokości jednego miliarda i osiemdziesięciu milionów dolarów. To szósta co do wielkości kumulacja w loterii i trzecia co do wielkości kumulacja w Powerball - informuje cbsnews.com. Osoba, która zakupiła szczęśliwy los, musi się zgłosić do stanowego biura jej organizatora. W tym przypadku jest to przedsiębiorstwo California Lottery. Zwycięzca lub zwyciężczyni na razie pozostają anonimowi, a na odbiór nagrody mają rok. Jeśli nikt się nie zgłosi, wygrana wraca do puli nagród.
Jednak nie tylko osoba, która kupiła zwycięski kupon, ma w tym przypadku ogromne szczęście. Właściciel sklepu, który sprzedał los, także otrzyma nagrodę od organizatora. Jak informuje news.yahoo.com, kwota, jaką dostanie Nabor Herrera to milion dolarów. Herrera dowiedział się o swojej nagrodzie w czwartek, kiedy przyszedł do pracy i zastał grono reporterów pod lokalem. W rozmowie z dziennikarzami powiedział, że "to dla niego wielka niespodzianka". Mężczyzna pochodzi z Meksyku i ma czwórkę dzieci. Zapytany, na co przeznaczy nagrodę, przyznał, że część zainwestuje w sklep, a resztę wyda na rodzinę, w tym wakacje. "Staramy się w to uwierzyć, bo to wspaniała wiadomość i nie każdy może sobie z tym poradzić. Wyobraźcie sobie osobę, która wygrała tę nagrodę" - mówił w rozmowie z nbclosangeles.com.
W czasie czwartkowej konferencji, która została zorganizowana przez przedstawicieli firmy, zaznaczono, że osoby, które zgłaszają się jako potencjalni zwycięzcy, są bardzo dokładnie weryfikowani. Dlatego od momentu zgłoszenia do ostatecznego odbioru nagrody, może minąć nawet kilka miesięcy. Zgodnie ze stanowym prawem jeśli właściciel szczęśliwego losu postanowi wypłacić wygraną jednorazowo, po opłaceniu wszystkich podatków otrzyma "zaledwie" 526,8 miliona dolarów. Chcąc otrzymać całą sumę, musi się zgodzić na wypłacanie kwoty w rocznych ratach.