Biedronka może słono zapłacić za * w promocji. UOKiK grozi karą w wysokości nawet 10 proc. obrotu

Biedronka może sporo zapłacić za symbol gwiazdki, który pojawił się przy haśle jednej z zeszłorocznych promocji. UOKiK twierdzi bowiem, że opis symbolu "*" nie pozwalał zrozumieć zasad promocji. Jeronimo Martins, właścicielowi sieci, grozi surowa kara.
Biedronka
Fot. Agencja Wyborcza

Biedronka musi liczyć się z nowymi zarzutami UOKiK. Urząd na swojej stronie opublikował bowiem komunikat, w którym krytykuje jedną z akcji promocyjnych sieci. Wszystko przez to, że jeden z klientów Biedronki wyraził swoje niezadowolenie dotyczące "super promocji", gdzie otrzymuje się voucher, który - w ocenie internauty - praktycznie nie ma zastosowania. Jak twierdzi konsument, na opinię którego powołuje się UOKiK, zarówno pracownicy sklepu, jak i biuro obsługi klienta nie potrafią podać przykładów produktów, na które można wykorzystać voucher. Podobne sygnały dotyczące oferty "Magia Rabatów Zabawki i Książki - Voucher" trafiły do urzędu i stały się podstawą dla działań prezesa UOKiK.

Jak podkreśla urząd, spółka Jeronimo Martins Polska reklamowała, że przy zakupie trzech produktów - zabawek i książek, z kartą sieci Biedronka lub aplikacją, konsumenci otrzymają zwrot na voucher w wysokości 50 proc. wartości zakupionych towarów. Oferta obowiązywała od 1 do 3 grudnia ubiegłego roku, tuż przed Mikołajkami, gdy zwiększa się zainteresowanie zakupem prezentów dla dzieci. Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, postawił Jeronimo Martins Polska zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów. - Czas wprowadzenia promocji w sklepach Biedronka obejmował okres przedświąteczny, w którym większość z nas robi wzmożone zakupy, również związane są ze zwyczajem dawania prezentów. Wybór miejsca, sklepu, sieci - często uzależniony jest od dodatkowych bonusów, rabatów, które przy wzmożonych wydatkach są dla konsumentów atrakcyjne. W przypadku akcji zorganizowanej przez Jeronimo Martins Polska komunikowane korzyści mogły wprowadzać w błąd - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zobacz wideo Statek wycieczkowy z Rosjanami przywitany protestem w gruzińskim porcie

Biedronka zagrożona karą. Nawet 10 proc. obrotu

Chróstny tłumaczy, że sieć informację o tym, iż za zakupy w ramach promocji należy się nam zwrot, opatrzyła gwiazdką. "Nigdzie jednak nie było jednoznacznych informacji na temat produktów wchodzących w skład tych kategorii, były natomiast w sposób słabo czytelny, drobną czcionką wskazane liczne towary, których promocja nie dotyczyła oraz informacja, że pełna lista wyłączeń znajduje się w regulaminie dostępnym na stronie internetowej sieci. Nigdzie indziej nie można było, przed dokonaniem zakupu, dowiedzieć się, na co dokładnie będzie można wykorzystać voucher, a na co nie" - twierdzi UOKiK.

I podkreśla, że dopiero po skorzystaniu z akcji promocyjnej, z informacji na voucherze, konsumenci dowiadywali się o wyłączonych z promocji produktach chemii gospodarczej, kosmetykach, środkach czyszczących czy odświeżaczach powietrza, które w powszechnym rozumieniu mogą należeć do objętych promocją kategorii produktów. "Jednocześnie konsumenci nie mogli już zrezygnować z zakupów i zażądać zwrotu pieniędzy" - zaznacza państwowy regulator.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, Jeronimo Martins Polska grozi kara do 10 proc. obrotu. To nie pierwszy raz, kiedy Prezes UOKiK kwestionuje sposób prowadzenia akcji promocyjnych tego przedsiębiorcy - niedawno wydana została decyzja nakładająca na spółkę ponad 160 mln zł kary za 'Tarczę Biedronki Antyinflacyjną'

- czytamy na stronach UOKiK. - Przedsiębiorca organizując promocje, w szczególności dotyczących prostych czynności jak dokonywanie codziennych zakupów w dyskontach czy supermarketach, powinien tak tworzyć jej zasady, aby były one nieskomplikowane dla konsumentów i by mogli oni w łatwy i przystępny sposób zapoznać się ze wszystkimi jej istotnymi warunkami - ocenia prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.

Biedronka reaguje na zarzuty UOKiK

Sieć Biedronka w odpowiedzi na zapytanie next.gazeta.pl przesłała oświadczenie. "Jesteśmy w trakcie analizy postanowienia UOKiK. Podkreślamy, że sieć Biedronka zawsze, a szczególnie w czasach wysokiej presji inflacyjnej w Polsce, robi wszystko, aby stworzyć klientom jak najwięcej możliwości osiągania maksymalnych oszczędności na co dzień. Jesteśmy jednocześnie zdeterminowani, by każdorazowo zapewnić naszym klientom kompleksową informację dotyczącą obowiązujących ofert" - informuje biuro prasowe.

Więcej o: