W zeszłym tygodniu w Nigrze doszło do zamachu stanu. Straż prezydencka obaliła i uwięziła prezydenta Mohameda Bazouma, pierwszego demokratycznie wybranego przywódcę tego kraju. Od tego czasu władzę sprawuje junta wojskowa, na której czele stanął generał Abdourahamane Tiani, szef Gwardii Prezydenckiej.
Pucz jednoznacznie potępiły Unia Afrykańska i Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS), a także kraje Unii Europejskiej i Stany Zjednoczone. Teraz USA poinformowały o wstrzymaniu niektórych programów pomocy, z których do tej pory korzystał rząd Nigru. Sekretarz stanu USA Antony Blinken, cytowany przez agencję Reutera, przekazał, że zostanie zapewniona jedynie "kluczowa" pomoc humanitarna i żywnościowa. - Pozostajemy zaangażowani we wspieranie mieszkańców Nigru, aby pomóc im zachować ciężko zapracowaną demokrację i ponawiamy nasze wezwanie do natychmiastowego przywrócenia demokratycznie wybranego rządu Nigru - oświadczył Blinken i podkreślił, że "udzielanie pomocy USA rządowi Nigru zależy od demokratycznych rządów i poszanowania porządku konstytucyjnego". Jak zauważa Reuters, obalenie Bazouma zagraża strategicznym priorytetom Stanów Zjednoczonych w regionie.
O pomoc USA oraz "całej społeczności międzynarodowej" w przywróceniu porządku konstytucyjnego zaapelował odsunięty od władzy prezydent Nigru Mohamed Bazoum. Na łamach "Washington Post" napisał, że "jeśli (pucz - red.) okaże się sukcesem, będzie to miało druzgocące konsekwencje dla kraju, regionu i całego świata". Ostrzegł m.in. przed indoktrynacją przez ruchy terrorystyczne nigeryjskiej młodzieży antyzachodnimi hasłami oraz skutkami, jakie się z tym wiążą. - Walka o nasze wspólne wartości, w tym demokratyczny pluralizm i poszanowanie rządów prawa, to jedyny sposób na trwały postęp w walce z ubóstwem i terroryzmem. Nigeryjczycy nigdy nie zapomną waszego wsparcia w tym kluczowym momencie naszej historii - zwrócił się do przywódców zachodnich państw Mohamed Bazoum.
Tymczasem Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej zapowiedziała, że państwa regionu opracowały plan interwencji wojskowej w Nigrze. Podkreślono, że operacja zostanie przeprowadzona, jeśli junta, która obaliła prezydenta, nie odda władzy do niedzieli 6 sierpnia.