Te firmy wciąż robią interesy w w Rosji Putina. Na "liście wstydu" światowi giganci

Wojna w Ukrainie trwa już półtora roku. Wiele światowych firm, mimo pierwotnych deklaracji, wciąż jednak nie wycofało się całkowicie z rosyjskiego rynku.
Władimir Putin
Alexei Danichev / AP

"Financial Times" sprawdził, jakie straty poniosły europejskie firmy po wycofaniu się z Rosji, gdy ta napadła na Ukrainę. Dziennik przeanalizował 600 raportów i sprawozdań finansowych za rok 2023. 176 spółek odnotowało spadek wartości aktywów, a także straty wywołane koniecznością sprzedaży, zamknięcia lub ograniczenia działalności w Rosji. Suma tych strat jest duża, bo wynosi co najmniej 100 mld euro

Zobacz wideo Niemcy "chorym człowiekiem Europy"?

Nie oznacza to jednak wcale, że znane firmy z Rosji uciekły. Wciąż działają w niej takie przedsiębiorstwa jak austriacki bank Raiffeisen, szwajcarski gigant spożywczy Nestle czy też brytyjski Unilever.

Jak wylicza "FT", ponad połowa z 1871 europejskich firm, które przed inwazją Rosji na Ukrainę działały na terenie Rosji, wciąż nie wycofała się z tego rynku

Jednym z niechlubnych przykładów jest zwiększenie aktywności Raiffeisen Bank International. Austriacki bank nie tylko nie wycofał się z Rosji, ale wręcz skorzystał na tym, że inne instytucje przestały obsługiwać agresora i podwoił swój zysk netto. Raiffeisen może odpowiadać za 40-50 proc. międzynarodowych transakcji płatniczych prowadzonych z Rosji - twierdzi "The Economist". 

Raiffeisen obsługuje transakcje rosyjskiej zbrojeniówki. Interes musi iść świetnie, bo bank, który zakładał wydzielenie i sprzedaż swojego biznesu w Rosji, cały czas odkłada decyzję o opuszczeniu tamtego rynku. Prezes grupy RBI, Johann Strobl twierdzi, że podawana wcześniej data opuszczenia Rosji, czyli 30 września, jest już nieaktualna.

Możliwe jednak, że Austriacy w końcu podejmą jakieś wiążące decyzje. Swoje oburzenie wyraził bowiem Europejski Bank Centralny, który wezwał RBI do zakończenia swojej działalności w kraju rządzonym przez Putina

Serwis leave-russia.org wskazuje z kolei na więcej firm, które wciąż całkowicie nie wycofały się z Rosji. To m.in. Auchan, Leroy Merlin, P&G, Mondelez, Coca-Cola, Pepsi i Heineken. Większość z tych firm mocno jednak swoją obecność w Rosji ograniczyła. 

Ekspert rozwiewa wątpliwości: Biznes z Rosją będzie trwał

Dr Marcin Kędzierski, adiunkt w Katedrze Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego w rozmowie z Gazeta.pl wyjaśniał, dlaczego firmy nie porzucają rosyjskiego rynku. - Mają swoje interesy i myślą w logice kapitalistycznej, a nie politycznej. I w tym sensie z ich perspektywy biznes z Rosją wciąż opłaca się robić. I nie znajdują specjalnego powodu, by relacje przerywać, skoro przynoszą zyski - stwierdził.

Trzeba pogodzić się z tym, że wiele firm tak długo jak to możliwe obostrzenia nałożone na poziomie politycznym będzie obchodzić. Dowodem na to są firmy niemieckie, które dzisiaj eksportują różne produkty do Rosji poprzez swoje spółki córki – np. w Turcji czy Kazachstanie. I nawet jeżeli rządy będą deklarowały zgodę na to, aby wprowadzać różnego rodzaju sankcje, to one są w jakimś sensie od swojego biznesu zależne

- ocenił ekspert. 

Więcej o: