W niedzielę w Jastrzębiu- Zdroju były obchody 43. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego i 35. rocznicy górniczych strajków w 1988 roku. W uroczystościach wziął udział m.in. premier Mateusz Morawiecki. Podczas przemówienia Morawiecki wspominał działanie "Solidarności" oraz górników w walce o wolność z komunistycznymi władzami. "Pamiętamy ten trud, który nie poszedł na marne. Jeżeli wygramy nadchodzące wybory, będziemy kontynuować pamięć tamtych lat" - mówił i dodał, że to właśnie dzięki "Solidarności", górnicy z Górnego Śląska i zakładów w całej Polsce przełamali strach i stali się współtwórcami nowoczesnej historii całej Europy.
"Chcemy także zająć się szerzej wsparciem polskiej energetyki, bo zasoby, którym dysponuje nasz kraj, są 'krwiobiegiem' naszej gospodarki oraz każdego z nas"- zapowiedział premier. Mateusz Morawiecki podkreślił, że związek zawodowy "Solidarność" to nasza szczególna odpowiedź na wyzwania współczesnego świata. Zaznaczył jednocześnie, że NSZZ "Solidarność" symbolizuje duchowy bunt Polaków oraz ich pragnienie wolności, a także jest odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata.
W swoim wystąpieniu premier odniósł się również do nadchodzących wyborów, wskazując, że ich stawką jest utrzymanie programów społecznych oraz zachowanie polskiego przemysłu wydobywczego. W swoim wystąpieniu przekonywał, że losy całego Śląska, zależą od wyników październikowego głosowania.
Premier zapowiedział, że jeśli PiS wygra nadchodzące wybory, rząd rozważy powstanie nowego ministerstwa. "Jeśli wyborcy pozwolą i będziemy dalej mogli pełnić swoją misję, rozważymy powołanie specjalnego resortu, który zajmie się transformacją energetyczną wielkiego przemysłu, ale także całej polskiej energetyki, która jest krwiobiegiem polskiej gospodarki" - mówił Morawiecki i dodał, że planuje spotkanie z sygnatariuszami umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa, aby omówić cele działa nowego resortu.
Jednak co ciekawe, Ministerstwo Energii już kiedyś funkcjonowało w naszym kraju, ale to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości zlikwidował je w 2019 roku. Resort został powołany w 2015 roku, a jego szefem był Krzysztof Tchórzewski. Później w miejsce Ministerstwa Energii powstało Ministerstwo Aktywów Państwowych (z kompetencjami zlikwidowanego Ministerstwa Skarbu Państwa), którym obecnie zarządza Jacek Sasin (część kompetencji przejęło też Ministerstwo Klimatu, potem włączone w Ministerstwo Klimatu i Środowiska).
43 lata temu, 3 września 1980 roku, strona rządowa podpisała porozumienie ze strajkującymi w Jastrzębiu-Zdroju. Było ono trzecim - po gdańskim i szczecińskim - dokumentem, podpisanym wówczas między władzą a protestującymi robotnikami. Zawarcie porozumień zakończyło falę strajków w sierpniu 1980 roku i rozpoczęło przemiany ustrojowe w kraju. Oprócz poparcia wszystkich 21 postulatów gdańskich, górnicy wywalczyli między innymi zniesienie czterobrygadowego systemu pracy w kopalniach, który oznaczał konieczność pracy przez 7 dni w tygodniu, wolne soboty dla całej Polski oraz podnoszenie zarobków w ślad za wzrostem kosztów utrzymania. Władze zgodziły się też na wiele branżowych postulatów pracowników kopalni.
Pierwsze porozumienie sierpniowe między stroną rządową i strajkującymi zostało podpisane 30 sierpnia w Szczecinie. Strajki obejmowały już wówczas około 700 zakładów w całym kraju. Brało w nich udział około 750 tysięcy osób. Tego samego dnia V Plenum KC PZPR przyjęło do wiadomości podpisanie porozumienia szczecińskiego i zaakceptowało projekt porozumienia gdańskiego, które zostało podpisane dzień później - 31 sierpnia.
Trzecie z porozumień zostało podpisane 3 września w Jastrzębiu-Zdroju, a 11 września - w Hucie Katowice. Podpisanie porozumień sierpniowych zapoczątkowało proces upadku komunizmu w Polsce i pośrednio zmiany ustrojowe w innych europejskich państwach bloku komunistycznego.