Zamieszanie wokół Samotni trwa już od ładnych kilku tygodni. Wszystko zaczęło się od tego, że po 57 latach zarządzania schroniskiem przez rodzinę Siemaszko, nie otrzymała ona zgody na przedłużenie umowy dzierżawy. Sylwia Siemaszko i jej córka, Magda Arcimowicz, które prowadzą schronisko, pod koniec lipca opublikowały wpis na Facebooku, w którym poinformowały o odrzuceniu ich oferty. "Drodzy Przyjaciele i Sympatycy Schroniska PTTK Samotnia im. Waldemara Siemaszki - informujemy, że wczoraj, pomimo wszelkich starań z naszej strony, Prezes Spółki Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK Grzegorz Błaszczyk bez podania przyczyn odrzucił naszą ofertę na przedłużenie umowy dzierżawy Samotni" - czytamy we wpisie z 29 lipca br.
Tu pojawiły się pierwsze kontrowersje, ponieważ prezes spółki, która odrzuciła wniosek o przedłużenie dzierżawy, twierdził, że decyzja była spowodowana trudnościami przy realizacji dotychczasowej umowy, ale nie chciał zdradzić szczegółów. Z kolei Magdalena Arcimowicz, zapewniła, że wraz z matką wywiązywała się ze wszystkich zobowiązań. - Płaciłyśmy czynsze, wykonałyśmy przewidziane remonty - powiedziała. Jak dodała, nie dostała od PTTK żadnej oficjalnej informacji na temat rzekomych nieprawidłowości przy prowadzeniu Samotni.
Turyści, zaniepokojeni możliwością przejścia ośrodka w inne ręce, zorganizowali petycję adresowaną do PTTK. Zebrano ponad 45 tys. podpisów. Akcja przyniosła efekt - kandydatura pań miała także być rozpatrzona w nowym konkursie. Czas na złożenie dokumentów minął 11 sierpnia. I mogłoby się wydawać, że tutaj nastąpi finał całej sprawy. Ale nic bardziej mylnego.
Organizator postanowił anulować konkurs. Powód? "Powołana przez Prezesa Spółki komisja konkursowa po przeanalizowaniu uzupełnionych ofert stwierdziła, że żadna z nich nie spełnia wszystkich wymagań określonych w zarządzeniach o przeprowadzeniu konkursu i odstąpiła od wskazania kandydata na dzierżawcę" - czytamy w oficjalnym komunikacie PTTK. Co ciekawe kilka dni później w Radiu Wrocław prezes PTTK Jerzy Kapłon przyznał, że zapisy konkursu nie były klarowne. Dodał, że "nowa dzierżawa zostanie przedłużona prawdopodobnie do kwietnia 2024 r.", a do tego czasu zostanie ogłoszony nowy konkurs, który będzie rozpisany "nieco inaczej". Obecna umowa wygasła 14 września 2023 roku, dlatego dziś wszyscy zainteresowani sprawą wyczekiwali nowych informacji.
Na Facebooku schroniska pojawił się wpis z konkretną datą nowej umowy z przedstawicielami rodziny Siemaszko. "Drodzy Przyjaciele i Sympatycy otrzymaliśmy aneks przedłużający umowę dzierżawy do 15 maja 2024 roku. Nie byłoby to możliwe bez Waszych działań i olbrzymiego wsparcia. Dziękujemy z całego serca" - poinformowano. Wśród podziękowań wspomniano także o prezesie PTTK. "Dziękujemy także Prezesowi PTTK Jerzemu Kapłonowi, który jako pierwszy rozmawiał z nami jak z równorzędnymi partnerami i rozumie mechanizmy obecne przy prowadzeniu schroniska w górach. Dzięki niemu w spokoju możemy przygotować się do nowego konkursu lub opuścić wiosną Samotnię" - dodano. Tak więc na ostateczny finał sprawy musimy poczekać do 15 maja przyszłego roku.