Roczne rozliczenie składki na ubezpieczenie zdrowotne to nowy obowiązek dla przedsiębiorców, który zafundował im Polski Ład. Zmienił się również sposób ich rozliczania. Przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT liczą ją od dochodu z działalności gospodarczej. Wielokrotnie jednak dochód będący podstawą wymiaru składki zdrowotnej w wielu firmach różni się od dochodu podatkowego. Część przedsiębiorców dostała z tego tytułu nadpłatę, ale część może mieć problem. ZUS rozpoczął kontrolę rozbieżności w rozliczeniach.
"Zawiadamiamy o wszczęciu postępowania administracyjnego i prosimy o wyjaśnienie rozbieżności między dochodem z rocznego rozliczenia składki zdrowotnej a wykazanym w zeznaniu PIT" - pisma o takiej treści mają otrzymywać przedsiębiorcy, jak opisuje "Rzeczpospolita". ZUS w odpowiedzi na takie pismo oczekuje, że przedsiębiorca wyjaśni, skąd wzięły się rozbieżności. Zazwyczaj wystarczy dostarczyć faktury czy księgi przychodów i rozchodów, ale Zakład może też poprosić o rachunek zysków i strat.
- Rozbieżności występują przede wszystkim u przedsiębiorców, którzy prowadzą podatkową księgę przychodów i rozchodów i sporządzają na początek oraz koniec roku remanent towarów. Zdarza się, że dochód podatkowy różni się u nich od składkowego o kilkaset tysięcy zł. Rozbieżności są także u tych, którzy sprzedawali środki trwałe bądź mieli przez parę miesięcy zawieszoną działalność - tłumaczy w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Magdalena Michałowska ze Stowarzyszenia Współpracujących Biur Rachunkowych. Radzi, żeby takich pism nie ignorować, a "grzecznie odpowiedzieć" i przedstawić ZUS-owi oczekiwane dokumenty. Za brak reakcji grozi bowiem kara, co wskazano w pismach. Kontrole dopiero się zaczęły, dlatego wkrótce pisma podobnej treści mogą dostać kolejni przedsiębiorcy.