Kancelaria Morawieckiego ma rozmach. 2 000 000 000 zł budżetu. Najwięcej w historii

Budżet Kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego przebił dotychczasowy sufit i będzie największy w historii. W przyszłym roku ma wynieść ponad 2 miliardy złotych. To aż szesnaście razy więcej niż za czasów rządów PO-PSL.
Mateusz Morawiecki
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

"Rzeczpospolita" dotarła do projektu ustawy budżetowej, w której czytamy, że w 2024 roku wydatki Kancelarii Prezesa Rady Ministrów mają wynosić 2,069 mld zł. Po raz pierwszy w historii ten budżet przekroczył barierę dwóch miliardów złotych i względem poprzedniego roku wzrósł o jedną trzecią. Dotychczas budżet kancelarii wynosił bowiem 1,54 mld zł. Wzrost ten nie jest rekordowy, bo bywały lata jak np. 2021–2022, gdy budżet się podwajał.  

Zobacz wideo Krzysztof Gawkowski: Jest na opozycji wiatr w żaglach, nie wolno tego zmarnować, trzeba pokonać PiS

Rząd tłumaczy wysokość budżetu

W tym roku Centrum Informacyjne Rządu nie zdążyło jeszcze odnieść się do powodu takiego zwiększenia budżetu. W roku ubiegłym tłumaczyło jednak, że w budżecie KPRM uwzględnione zostały środki nie tylko na funkcjonowanie samego urzędu. Te mają stanowić zaledwie 20 proc. budżetu. Reszta trafia do jednostek nadzorowanych przez kancelarię takich jak Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych czy Narodowy Instytut Wolności. Sam Mateusz Morawiecki mówił w 2022 roku, że przy ustalaniu budżetu "nie ma żadnej nadmiarowości".  

Opozycja oburzona wysokością budżetu kancelarii

Innego zdania bywała opozycja. Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej komentując budżet na rok bieżący, mówił, że ma wrażenie, że "budżet jest skrojony na potrzeby kampanii wyborczej" a "kancelaria premiera, to worek bez dna" gdzie "upycha się wszystko, co możliwe". Z kolei Krzysztof Gawkowski, poseł Lewicy mówił, że "pierwsze decyzje, które powinny dotyczyć rządu PiS-u, to właśnie audyt takich instytucji jak kancelaria premiera, wydatki" - przytacza komentarze TVN

"Rzeczpospolita" przypomniała z kolei wypowiedź posła KO Marka Sowy. - Podwyższenie wydatków jest też tłumaczone przez CIR zwiększeniem liczby jednostek nadzorowanych przez KPRM, jednak niektóre, jak nowe rządowe instytuty, są niepotrzebne i dublują zadania już realizowane przez ministerstwa. W KPRM szybko rośnie zatrudnienie, ma też wyjątkowo liczne kierownictwo - wyliczał. Można powiedzieć, że opozycja ma mandat do krytyki tak wysokiego budżetu, bo w porównaniu z największymi wydatkami za rządów PO–PSL na utrzymywanie KPRM budżet wzrósł aż szesnastokrotnie. W 2015 roku wydano na ten organ "zaledwie" 125,1 mln zł   

Więcej o: