Międzynarodowa firma doradztwa strategicznego Kearney oszacowała, że jeśli globalny poziom kosztów odsetkowych się podwoi, to na całym świecie o ponad 1/5 wzrośnie liczba tzw. "firm zombie". Tak określa się przedsiębiorstwa, które mimo stosunkowo długiego stażu na rynku, nie są w stanie wygenerować zysku wystarczającego, by pokryć bieżące zobowiązania odsetkowe. Według szacunków w ubiegłym roku tego typu firmy kosztowały światową gospodarkę aż 1 bilion dolarów, czyli dwa razy więcej niż w 2021 roku. Czy polska gospodarka, która w ubiegłym roku miała najwyższe w Europie średnie stopy procentowe dla przedsiębiorstw, oprze się "zombifikacji"?
Jak podaje raport Kearney, w roku 2022 Polska miała najwyższe w Europie koszty finansowania kredytowego, ze średnią stopą procentową dla przedsiębiorstw na poziomie 3,57 proc. Relatywnie wysokie koszty finansowania, w tym również obrotowego, stanowiły jedną z przesłanek wyższej niż w poprzednich latach skali bankructw polskich przedsiębiorstw. "Niedawne radykalne obniżenie stóp procentowych w dłuższej perspektywie z pewnością zmniejszy presję kosztu pieniądza (i obsługi zadłużenia) w bilansach firm, ale zjawisko firm zombie to wyzwanie także dla naszej gospodarki" - czytamy w komunikacie Kearney.
- Liczba "firm zombie" w Polsce w 2022 spadła z 27 do 14, a więc o prawie połowę. Ich odsetek wśród wszystkich badanych (ok. 500 podmiotów) wynosi 2,8 proc., więc w porównaniu do Europy (5,1 proc.) czy świata (4,8 proc.), nie wydaje się to dużo. Martwić mogą jednak przyczyny tej dynamiki - z 16 firm, które wypadły ze statystyki, jedna została przejęta, siedem odzyskało płynność, ale aż 10 upadło. Dodatkowo, w ciągu roku pojawiło się 5 nowych firm-zombie - zauważa Jakub Siekierzyński z Kearney.
W odróżnieniu od struktury ogólnoświatowej, w Polsce najbardziej narażonymi na "zombifikację" są podmioty sektora finansowo-ubezpieczeniowego, w tym również branży windykacyjnej i obsługi długu. W ubiegłym roku na listę "firm zombie" trafiły trzy takie podmioty. Równie zagrożony jest powiązany z tym sektorem rynek nieruchomości, gdzie spora część firm jest finansowana kredytem. Innym przykładem może być sektor mediów i telekomunikacji, który doświadcza rosnących kosztów.
- Całkowite zadłużenie polskich "firm zombie" wynosi prawie 320 mln dolarów. Dodając do tego zaangażowanie kapitałowe - ok. 280 mln dolarów, szacujemy że utrzymywanie "firm zombie" może kosztować naszą gospodarkę nawet ok. 600 mln dolarów. Należy jednak pamiętać, że statystyka nie obejmuje firm mniejszych, w tym jednoosobowych działalności gospodarczych, które też zostały objęte wsparciem publicznym. Przykładając ten sam odsetek (2,8 proc.) do wielkości zadłużenia polskich przedsiębiorstw ogółem, obciążenie to mogłoby urosnąć nawet do 1 mld dolarów - dodaje Jakub Siekierzyński. Eksperci Kearney przewidują, że wraz ze wzrostem stóp procentowych tempo "zombifikacji" firm oraz ich znikanie z rynku może w najbliższych latach jeszcze przyspieszyć.
W roku 2022 liczba "firm zombie" na świecie wzrosła o 5 proc. – z 1 893 do 1 988. Choć wydaje się to niewiele, to oznacza, że 1 na 20 (4,8 proc.) spółek giełdowych na świecie jest "zombie". W tym okresie w takich podmiotach pracowało. 2,1 mln osób – cztery razy więcej, niż rok wcześniej. W roku 2022 tego "firmy zombie" kosztowały światową gospodarkę blisko 1 bln dolarów, z czego 790 mld dolarów stanowiło finansowanie dłużne, a 200 mld dolarów kapitał własny. W badaniu Kearney przeanalizowano 70 000 działających globalnie spółek giełdowych ze 180 branż i 153 krajów, w tym 41 400 firm działających w 2022 roku.