Dowieźli 300 pizz do lokalu wyborczego, w którym głosowano do 3.00 w nocy. Ludzie się odwdzięczyli

Wrocławska pizzeria wsparła głosujących w najdłuższej kolejce w Polsce i dowiozła im kilkaset "placków". Teraz klienci jej dziękują i opłacają zamówienia, ale proszą, by nie robić pizzy. Lokal z kolei apeluje, aby inaczej wydać pieniądze.
Pizzeria dostarczyła 300 pizz do lokalu wyborczego, teraz klienci płacą za pizze, ale chcą by zamówienie nie było realizowane
fot. Agencja Wyborcza.pl/Pizzeria Mania Smaku/KaK

Na Jagodnie we Wrocławiu ostatni wyborcy oddali głosy o 3.00 w nocy. W kolejce trzeba było odstać wiele godzin, ale to nie zniechęciło głosujących, których wspierali okoliczni mieszkańcy, częstując ich ciepłymi napojami i posiłkami. Swoją cegiełkę dołożyła też jedna z wrocławskich pizzerii. 

Zobacz wideo Kiedy pierwsze spotkanie opozycji? "Pierwsze telefony zostały wykonane"

Dowieźli wyborcom kilkaset pizz. Dobro do nich wróciło

Pizzeria Mania Smaku dowiozła około 300 pizz do lokalu wyborczego na Jagodnie. "Była to inicjatywa nas i naszych pracowników, którzy po swojej zmianie już wracali do domów, ale zawrócili, aby przygotować te pizze około północy, po północy, po pierwszej w nocy. Brawa dla naszej ekipy, brawa dla każdego, kto tam zagłosował tak późno" - czytamy na profilu lokalu. 

Powyższy post lokal zamieścił po akcji klientów, którzy w ramach podziękowania w poniedziałek od rana opłacali zamówienia, ale prosili, aby ich nie realizować. "To w ramach podziękowania za wczorajszą dostawę na Jagodno dla ludzi, którzy w nocy czekali aby zagłosować" - czytamy na paragonie jednego z klientów, który pizzeria dołączyła do postu.  

Ale uwierzcie, nie zrobiliśmy tego, aby szukać poklasku, a z dobrego serca i dbałości o tych wspaniałych ludzi, którzy postanowili spełnić swój obywatelski obowiązek ponad wszystko

- pisze pizzeria. 

Jednocześnie właściciele lokalu zaapelowali, by nie robić takich zamówień, bo jest im głupio, a ich zdaniem nie zrobili nic wielkiego. Poprosili więc, by klienci wysyłali pieniądze "na fajny cel, na dzieciaki, na potrzebujących".

Nam zupełnie wystarczy wspaniała satysfakcja, że mogliśmy pomóc wspaniałym Polakom

- czytamy w poście. 

Długie kolejki do wyborów w całym kraju

Długa kolejka we Wrocławiu nie była anomalią, bo takich sytuacji w Polsce było znacznie więcej. I również w innych miejscach wyborcy mogli liczyć na wsparcie obywateli. TVN24 informował o długiej kolejce stojącej na warszawskiej Woli. - Nie spodziewałem się, stojąc w tej kolejce, że to aż tak długo zejdzie. Myślałem, że może trzy i pół godziny, ale to górna granica. A było pięć i pół - przyznał w rozmowie ze stacją jeden z wyborców. Z prawie dwuipółgodzinnym opóźnieniem zakończyło się głosowanie w Krakowie. Jako ostatnia zamknięta została obwodowa komisja wyborcza numer 124 w VII LO przy ulicy Skarbińskiego. Do spisu wyborców dopisało się tam 1500 studentów. Od popołudnia w niedzielę przed wejściem do lokalu tworzyły się długie kolejki. Niektórzy wyborcy czekali nawet cztery godziny, żeby zagłosować.

Wciąż czekamy na oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce, które ostatecznie powinny spłynąć we wtorek. Na razie dostajemy dane częściowe z PKW, jest za to już sondaż late poll Ipsosu dla telewizji TVN, Polsat i TVP. W zasadzie potwierdza on wyniki wczorajszego sondażu exit poll: PiS ma w nim poparcie 36,6 proc., Koalicja Obywatelska 31 proc., Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) 13,5 proc., Nowa Lewica 8,6 proc., Konfederacja 6,4 proc. Wynika z tego, że opozycja łącznie ma większość i może stworzyć nowy rząd. 

Więcej o: