Na Jagodnie we Wrocławiu ostatni wyborcy oddali głosy o 3.00 w nocy. W kolejce trzeba było odstać wiele godzin, ale to nie zniechęciło głosujących, których wspierali okoliczni mieszkańcy, częstując ich ciepłymi napojami i posiłkami. Swoją cegiełkę dołożyła też jedna z wrocławskich pizzerii.
Pizzeria Mania Smaku dowiozła około 300 pizz do lokalu wyborczego na Jagodnie. "Była to inicjatywa nas i naszych pracowników, którzy po swojej zmianie już wracali do domów, ale zawrócili, aby przygotować te pizze około północy, po północy, po pierwszej w nocy. Brawa dla naszej ekipy, brawa dla każdego, kto tam zagłosował tak późno" - czytamy na profilu lokalu.
Powyższy post lokal zamieścił po akcji klientów, którzy w ramach podziękowania w poniedziałek od rana opłacali zamówienia, ale prosili, aby ich nie realizować. "To w ramach podziękowania za wczorajszą dostawę na Jagodno dla ludzi, którzy w nocy czekali aby zagłosować" - czytamy na paragonie jednego z klientów, który pizzeria dołączyła do postu.
Ale uwierzcie, nie zrobiliśmy tego, aby szukać poklasku, a z dobrego serca i dbałości o tych wspaniałych ludzi, którzy postanowili spełnić swój obywatelski obowiązek ponad wszystko
- pisze pizzeria.
Jednocześnie właściciele lokalu zaapelowali, by nie robić takich zamówień, bo jest im głupio, a ich zdaniem nie zrobili nic wielkiego. Poprosili więc, by klienci wysyłali pieniądze "na fajny cel, na dzieciaki, na potrzebujących".
Nam zupełnie wystarczy wspaniała satysfakcja, że mogliśmy pomóc wspaniałym Polakom
- czytamy w poście.
Długa kolejka we Wrocławiu nie była anomalią, bo takich sytuacji w Polsce było znacznie więcej. I również w innych miejscach wyborcy mogli liczyć na wsparcie obywateli. TVN24 informował o długiej kolejce stojącej na warszawskiej Woli. - Nie spodziewałem się, stojąc w tej kolejce, że to aż tak długo zejdzie. Myślałem, że może trzy i pół godziny, ale to górna granica. A było pięć i pół - przyznał w rozmowie ze stacją jeden z wyborców. Z prawie dwuipółgodzinnym opóźnieniem zakończyło się głosowanie w Krakowie. Jako ostatnia zamknięta została obwodowa komisja wyborcza numer 124 w VII LO przy ulicy Skarbińskiego. Do spisu wyborców dopisało się tam 1500 studentów. Od popołudnia w niedzielę przed wejściem do lokalu tworzyły się długie kolejki. Niektórzy wyborcy czekali nawet cztery godziny, żeby zagłosować.
Wciąż czekamy na oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce, które ostatecznie powinny spłynąć we wtorek. Na razie dostajemy dane częściowe z PKW, jest za to już sondaż late poll Ipsosu dla telewizji TVN, Polsat i TVP. W zasadzie potwierdza on wyniki wczorajszego sondażu exit poll: PiS ma w nim poparcie 36,6 proc., Koalicja Obywatelska 31 proc., Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) 13,5 proc., Nowa Lewica 8,6 proc., Konfederacja 6,4 proc. Wynika z tego, że opozycja łącznie ma większość i może stworzyć nowy rząd.