GUS w poniedziałek 16 października opublikował dane na temat ludności w Polsce, które obejmują okres do 30 czerwca 2023 roku. Według danych na ten dzień liczba ludności wynosi 37,6 mln osób, z czego 22,4 mln (60 proc.) mieszka w miastach. Na wsiach mieszka 15,2 mln osób. Kobiety stanowią 52 proc. polskiego społeczeństwa, a współczynnik feminizacji (liczba kobiet przypadająca na liczbę mężczyzn) wynosi 107 (w miastach 112, na wsi 101).
Od stycznia do końca czerwca 2023 roku liczba ludności w Polsce zmniejszyła się o 68 tys. osób, co odpowiada miastu wielkości Suwałk. To ubytek o -0,18 proc. Spadek jest nieco mniejszy niż w pierwszym półroczu 2022 roku. Wówczas to liczba mieszkańców Polski spadła o 80 tys. (-0,21 proc.). "Spadek liczby ludności jest wynikiem niekorzystnych tendencji - notowanych w skali rocznej - przede wszystkim w zakresie przyrostu naturalnego. Od 2013 r. jest obserwowany ubytek naturalny wynikający z nadal niskiej (pomimo wzrostu w latach 2016-2017) liczby urodzeń przy jednoczesnym zwiększaniu się liczby zgonów wynikających ze wzrostu liczby i odsetka osób w starszym wieku" - czytamy w raporcie GUS.
Spadek o 68 tys. wynika z ujemnego przyrostu naturalnego. W omawianym okresie urodziło się 139 tys. dzieci, czyli o 14,7 tys. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Jednocześnie liczba zgonów sięgnęła 209 tys. (25 tys. mniej niż rok wcześniej). "W konsekwencji, przyrost naturalny (różnica między liczbą urodzeń żywych i liczbą zgonów) był ujemny i wyniósł -70,4 tys., współczynnik kształtował się na poziomie -3,7 promila (w I półroczu 2022 r. ubytek naturalny wyniósł -80,8 tys., tj. -4,3 promila). Oznacza to, że w I półroczu 2023 r., w wyniku ruchu naturalnego, na każde 10 tys. ludności kraju ubyło 37 osoby. W miastach ubytek naturalny liczył -49,8 tys. (-4,4 promila), a na wsi -20,6 tys. (-2,7 promila)" - informuje GUS.
W pierwszym półroczu 2023 roku zawarto niemal 53 tys. związków małżeńskich, co stanowi spadek o 4,7 tys. względem ubiegłego roku. "Współczynnik małżeństw zmniejszył się o ok. 0,2 p. promila i wyniósł 2,8 promila (w miastach 2,9 promila, na wsi 2,6 promila). W omawianym półroczu około 44 proc. spośród nowozawartych małżeństw stanowiły małżeństwa wyznaniowe, tj. zawarte w kościele (związku wyznaniowym), a następnie zarejestrowane w urzędzie stanu cywilnego".
Mniej, o około 800, było też rozwodów, co dało około 30 tys. zakończonych formalnych zawiązków. W przypadku kolejnych około 400 małżeństw orzeczono separację. Jednocześnie jednak współczynnik rozwodów pozostał na tym samym poziomie i wyniósł 1,6 promila. "Liczba rozwodów w miastach (21,6 tys.) była prawie trzykrotnie wyższa niż na wsi, a w przypadku separacji - dwukrotnie wyższa - odnotowano prawie 0,3 tys. orzeczeń w miastach oraz ponad 0,1 tys. wśród mieszkańców wsi" - podał GUS.