Wybory parlamentarne zapoczątkowały zmiany w rządzie, polegające między innymi na redukcji posłów w Sejmie z ramienia PiS. Według doniesień "Business Insider" zmniejszyć może się także liczba osób powołanych przez tę partię na stanowiska w kluczowych instytucjach państwa. PiS zabezpieczył zarząd telewizji publicznej i stanowiska w prokuraturze, ale są miejsca, o których losie zadecyduje nowo utworzony rząd.
Jednym ze stanowisk, które mogą zostać objęte przez nowego kandydata, jest zdaniem portalu funkcja Komendanta Głównego Policji. O powołaniu i odwołaniu decyduje prezes Rady Ministrów po otrzymaniu wniosku od ministra spraw wewnętrznych. Ustawa o policji wskazuje, że w razie zwolnienia z tego stanowiska, jeden z zastępców ministra przejmuje obowiązki komendanta na okres maksymalnie trzech miesięcy. Obecnie funkcję pełni gen. Jarosław Szymczyk, który został powołany 13 kwietnia 2016 przez premierkę Beatę Szydło z PiS.
Kolejną funkcją, która będzie zależna od postanowień nowego rządu, jest prezes ZUS. Premier może odwołać osobę z tego stanowiska na wniosek ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego. Nie zachodzą zatem żadne mechanizmy, które blokowałyby decyzję nowego rządu. Nieco inaczej jest w przypadku powołania nowej osoby na to stanowisko, ponieważ premier musi zasięgnąć opinii Rady Nadzorczej ZUS. Obecnie prezeską ZUS jest Gertruda Uścińska, powołana 11 lutego 2016 roku przez Beatę Szydło.
Prezes NFZ może być odwołany przez ministra zdrowia po zasięgnięciu opinii Rady Funduszu. W przypadku powołania nowej osoby na to stanowisko, minister zdrowia musi przeprowadzić otwarty i konkurencyjny nabór po zasięgnięciu opinii Rady Funduszu. Prezesem NFZ jest od 9 listopada 2021 roku Filip Nowak powołany przez Adama Niedzielskiego, ministra z PiS.
Zmiany w pracy mogą objąć również stanowisko szefa Krajowej Administracji Skarbowej, który jednocześnie jest wiceministrem w Ministerstwie Finansów. Prezesa powołuje premier na wniosek ministra finansów, co oznacza, że wystarczy nowy rząd i powołanie nowego szefa resortu finansów, aby doszło do zmian kadrowych. Na stanowisku znajduje się od 12 maja 2022 roku Bartosz Zbaraszczuk, powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego z PiS.
Nowy rząd może także wprowadzić zmiany na stanowisku dyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Funkcja jest powoływana przez ministra właściwego do spraw rozwoju regionalnego w trakcie konkursu. Odwołanie z pracy może zostać zastosowane tylko w przypadku złożenia rezygnacji lub działania niezgodnego z prawem, ale istnieje także możliwość zwolnienia poprzez niezatwierdzenie rocznego sprawozdania finansowego przez ministra. Obecnie funkcję pełni dr Jacek Orzeł powołany przez ministra funduszy i polityki regionalnej Grzegorza Pudę z PiS.
Praca na stanowisku Głównego Inspektora Pracy zależy w praktyce od większości parlamentarnej w Sejmie, ponieważ inspekcja pracy podlega Sejmowi. Osobę powołuje i odwołuje marszałek Sejmu po zasięgnięciu Rady Ochrony Pracy i sejmowej komisji ds. kontroli państwowej. Stanowisko zajmuje od 10 lutego 2021 roku Katarzyna Łążewska-Hrycko, która została powołana przez Elżbietę Witek z PiS.
Jak informowaliśmy w artykule wyżej, koalicja KO, Trzecia Droga i Lewica szykują się do zmian kadrowych w spółkach Skarbu Państwa. "W spółkach z udziałem Skarbu Państwa zwolnimy wszystkich członków rad nadzorczych i zarządów. Przeprowadzimy nowy nabór w transparentnych konkursach, w których decydować będą kompetencje, a nie znajomości rodzinne i partyjne" - pisała Koalicja Obywatelska w swoim programie, a 16 października potwierdził to w rozmowie z Wirtualną Polską Borys Budka. - Tsunami czeka także telewizję rządową, bo to, co robiono przez ostatnie osiem lat, a zwłaszcza w tej kampanii wyborczej, to były metody Putina i Łukaszenki - poinformował poseł KO.