Majonez Kielecki czy Winiary? Podzielone są rodziny, znajomi, zakłady pracy i politycy. O to, który z tych dwóch majonezów jest lepszy, od dawna trwa żartobliwy spór. Podczas kampanii wyborczej nawiązał do niego lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, który robiąc sałatkę, użył (o zgrozo) obu majonezów, mówiąc, że "lepiej łączyć niż dzielić". Skład Majonezu Kieleckiego właśnie ulega zmianie, ale nie jest to raczej powodów, by jego entuzjaści zmienili front.
Chodzi o jajka. Na rynek trafiła pierwsza partia tego majonezu wyprodukowana wyłącznie na bazie jajek od kur z chowu ściółkowego tzw. dwójek. Wcześniej firma wykorzystywała również jajka od kur z hodowli klatkowej, czyli tzw. trójek. Firma do 2025 chce przestać używać jajek od kur z chowu klatkowego we wszystkich swoich produktach. Aby znaleźć majonez w nowej odsłonie, trzeba szukać w sklepie szklanych opakowań w słoiczkach o pojemności 170 ml, 310 ml, 410 ml, 500 ml i 700 ml. Wyróżniać się będą specjalną, okazjonalną banderolą.
- Na rynku już kilku lat dostępne są wyroby, przy których produkcji nie stosujemy jajek potocznie określanych jako "trójki". Mowa tu konkretnie o Majonezie Kieleckim Omega-3 310 g, Majonezie Kieleckim lekkim 310 g, oraz Majonezie Kieleckim 450 ml, w plastikowym opakowaniu. Jednak teraz po raz pierwszy powstał również nasz flagowy, "tradycyjny" Majonez Kielecki w szklanych opakowaniach w całości na bazie jajek z chowu ściółkowego - wyjaśniał Adam Jamróz, prezes zarządu WSP "Społem", cytowany przez portalspozywczy.pl. - Jesteśmy dumni z tego, że konsekwentnie realizujemy założone przez nas cele i zbliżamy się do całkowitego odejścia od surowców pochodzących od zwierząt hodowanych w systemie klatkowym - dodawał.
Majonez Kielecki to jeden z najchętniej kupowanych majonezów w Polsce. Przy okazji Dnia Majonezu Kieleckiego (to święto rzeczywiście istnieje i obchodzimy je 15 września) producent wyliczał, że rocznie produkuje się tyle majonezu, ile waży 2000 słoni, czy 57 płetwali błękitnych, czyli największych zwierząt świata. Ponadto, gdyby ułożyć jeden na drugim wszystkie słoiczki Majonezu Kieleckiego wyprodukowane w ciągu jednego roku, można by sięgnąć stacji kosmicznej ISS. I to aż 10-krotnie.