Kulczyk Investments wycofało się z konkursu Grand Press? Mamy odpowiedź firmy

Kulczyk Investments prawdopodobnie nie będzie w tym roku mecenasem konkursu Grand Press dla dziennikarzy. Przedsiębiorstwo koncentruje się na wspieraniu innych projektów. Nad nagrodami zawisły ciemne chmury po tym, jak na jaw wyszły praktyki redakcyjne Andrzeja Skworza.
Andrzej Skworz
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Kulczyk Investments, które przez lata było mecenasem nagrody Grand Press, w tym roku nie znalazło się w gronie ani partnerów konkursu, ani nagród, ani nawet samej gali, wymienionych na stronie. Zapytaliśmy firmę o powód takiej decyzji. - Koncentrujemy się obecnie na projektach dedykowanych dzieciom - przekazał next.gazeta.pl Jarosław Sroka, członek zarządu Kulczyk Investments. Firma skupia się na budowie najnowocześniejszego w Europie ośrodka rehabilitacji wodnej dla dzieci w Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie. Sebastian Kulczyk miał przekazać na ten cel 21 mln złotych. Budowę rozpoczęto we wrześniu tego roku i potrwa ona kilkanaście miesięcy.

Zobacz wideo

Kulczyk Investments wycofało się z konkursu Grand Press?

Wątpliwości co do tego, czy Kulczyk Investments wycofa się z gali, pojawiły się już w maju, po opublikowaniu przez "Gazetę Wyborczą" materiału, w którym Andrzej Skworz, redaktor naczelny magazynu "Press", został oskarżony o mobbing. Już wtedy Jarosław Sroka podkreślał, że "Kulczyk Investments stoi za niezależnym, jakościowym dziennikarstwem, a nie za Andrzejem Skworzem".

Fundacja Grand Press jest organizatorem nagród Grand Press, czyli największego konkursu dziennikarskiego w Polsce. Na konkurs składają się: kategorie tematyczne Grand Press, nagrody specjalne - Książka Reporterska Roku, Grand Press Digital, Grand Press Economy, Nagroda im. Bohdana Tomaszewskiego oraz konkurs na Dziennikarza Roku. Przez lata na czele tak Fundacji, jak i magazynu "Press" stał Andrzej Skworz. Dziś Fundacją kieruje Weronika Mirowska.

Zarzuty pod adresem Andrzeja Skworza

Redaktora naczelnego "Press" otwarcie skrytykował Rafał Madajczak, redaktor naczelny Gazeta.pl. Według niego nagroda Grand Press straciła sens pod kierownictwem Andrzeja Skworza, jeśli nie widzi w swoich zachowaniach nic złego. Madajczak w swoim komentarzu podkreślał, że Andrzej Skworz nie jest już branżowym autorytetem i strażnikiem etyki w dziennikarstwie.

Przypomnijmy, że w maju tego roku w "Dużym Formacie" ukazała się relacja 40 byłych pracowników, według których Skworz miał dopuszczać się przemocowych zachowań. On sam twierdzi, że oficjalnie nikt nie zgłosił mu nigdy mobbingu i że nie dochodziły do niego sygnały o problemach psychicznych wywołanych stresem, których mieli doświadczać podwładni. Kilka tygodni po publikacji materiału wycofał się z jakiegokolwiek udziału w konkursie Grand Press. "Boli mnie, że rykoszetem za moje dawne błędy obrywa się wspaniałym ludziom, którzy pracowali i pracują ze mną w 'Press'. To nie oni są winni" - tak tłumaczył tę decyzję.

Od 2023 roku Kulczyk Investments nie wspiera także nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego.

Więcej o: