Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powołał Instytut Badań nad Renesansem i Barokiem im. Jana i Piotra Kochanowskiego. Zarządzenie z piątku 3 listopada opublikowano trzy dni później, w poniedziałek.
Nowy instytut będzie mieścił się w Zamościu. Jak wskazuje nazwa, instytut będzie zajmował się czasami odrodzenia i następującym po nich barokiem, zwanym epoką przepychu. Nowy twór zajmować się będzie "popularyzacją dziedzictwa kulturowego Pierwszej Rzeczypospolitej, w tym upowszechnianiem badań naukowych z tego zakresu oraz wspieraniem studiów nad kulturą staropolską". Do zakresu działań będzie należeć też tworzenie, prowadzenie i rozwijanie baz danych związanych z przedmiotem jego działalności. Ponadto ma wspierać Akademię Zamojską. Instytut będzie podlegał pod ministra edukacji.
Instytut powołano ledwie tydzień przed pierwszym planowanym posiedzeniem nowego Sejmu. Wiele wskazuje na to, że to ostatnie dni Przemysława Czarnka w rządzie, choć nic nie jest jeszcze przesądzone. Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica łącznie zgarnęły 248 mandatów, a PiS chociaż wygrał wybory - tylko 194. Mimo tego Mateusz Morawiecki twierdzi, że jest w stanie stworzyć i zdobyć poparcie w parlamencie dla nowej Rady Ministrów. Z tego też powodu prezydent Andrzej Duda to jemu jako pierwszemu powierzył misję tworzenia rządu. Jednocześnie jednak z PiS docierają nieoficjalne donoszenia, że nikt tam nie wierzy w to, że Morawiecki zdoła zebrać potrzebną większość.
Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego i ostatecznie to dotychczasowa opozycja przejmie władzę, to szykują się czystki. Nowa koalicja może zlikwidować nawet 17 agencji i instytutów. KO w swoich 100 konkretach zobowiązała się wobec wyborców, że znikną "Narodowy Instytut Wolności, Fundusz Patriotyczny, Instytut De Republica i 14 innych powołanych przez PiS agencji i instytutów, które są przechowalnią pisowskich aparatczyków".