Raj utracony? Norwegia ma problem. Polacy nie chcą już tam pracować

Norwedzy skarżą się, że Polacy nie chcą już u nich pracować. Pracodawcy zauważają, że liczba pracowników z roku na rok zdecydowanie spada - podaje publiczna norweska telewizja.
Praca (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Łukasz Krajewski / Agencja Wyborcza.pl

Norwegia przez lata była jednym z głównych celów migracji zarobkowej Polaków. Obok Litwinów oraz Ukraińców Polacy stanowią największą grupę imigrantów w tym kraju. Podczas niedawnych wyborów parlamentarnych w naszym kraju z Norwegii oddano 24 tysiące głosów.
Ten kierunek stracił jednak na atrakcyjności. Norweska agencja pracy Adecco alarmuje, że Polacy nie chcą już przyjeżdżać do Norwegii. W ciągu ostatniej dekady zupełnie zmieniły się zarobki

Zobacz wideo Andrzej Domański: Skrócenie czasu pracy wymaga przetestowania go w praktyce

Kurs korony norweskiej zmienił opłacalność pracy

"Dziesięć lat temu norweska pensja w euro i złotych była warta o 50 procent więcej niż obecnie" - zauważa norweski nadawca publiczny NRK. Przytacza konkretne liczby. W 2013 r. wynagrodzenie w wysokości 600 000 koron wynosiło około 75 000 euro. Jedno euro kosztowało wówczas 8 koron, a złoty 1,80 korony. Tymczasem obecnie wartość wynagrodzenia wynoszącego 600 000 koron wynosi zaledwie 50 000 euro. Powodem jest zupełna zmiana kursu. Obecnie jedno euro kosztuje 12 koron, a złoty 2,70 korony.

Dane Cekov z Nordea Markets podaje w rozmowie z NRK, że kurs korony osłabił się w ciągu ostatnich kilku lat o około 20 procent w stosunku do euro i aż o 25 procent w stosunku do dolara. Waluta ta jest mała i wrażliwa na niepewności w światowej gospodarce

Norweski sen się skończył?

 - Nakłonienie ludzi na przyjazd do Norwegii w celu podjęcia pracy jest problemem. W ciągu ostatniego roku zaobserwowaliśmy gwałtowne pogorszenie tej sytuacji, wraz z osłabieniem kursu wymiany korony - żali się szef Adecco Torben Sneve. Wspomina w rozmowie z NRK, że jego przedsiębiorstwo regularnie przywoziło do Norwegii około 1000 osób do pracy z centrum w Krakowie. W tym roku spodziewa się jednak, że będzie to mniej niż 300 pracowników.  

Norwegowie z utęsknieniem wspominają początek ubiegłej dekady. Wtedy - według danych norweskiego Urzędu Statystycznego - w latach 2011-2012 emigracja osiągnęła swój szczyt. W 2012 roku do Norwegii miało przyjechać ponad 57 000 obywateli spoza krajów nordyckich. Były to skutki kryzysu finansowego z 2008 roku i wielkiego bezrobocia w Europie.  

Więcej o: