Wszyscy chcą mrozić ceny prądu. Tusk i Hołownia policzyli, ile będzie nas to kosztować

Koalicja jeszcze opozycyjnych partii policzyła, ile będzie kosztować przedłużenie zamrożenia cen energii. Sami planują wykonać taki ruch, a projekt w tej sprawie właśnie wylądował na sejmowych stronach internetowych.
Prąd, przesył, ceny energii (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Pixabay.com

Posłowie Polski 2050, PSL oraz Koalicji Obywatelskiej złożyli projekt ustawy, która ma przedłużyć zamrożenie cen energii. Oszacowano, że do połowy 2024 roku (bo tylko na tyle posłowie Trzeciej Drogi i KO chcą zamrozić ceny energii) Polska wyda na ten cel 16,5 mld zł. Pieniądze mają pochodzić z Funduszu COVID-19, który będzie zasilany z gazowej składki na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny za 2022 r. oraz innymi środkami przewidzianymi w przepisach.

Zobacz wideo Dotowanie energii musi zostać skierowane w stronę najbardziej potrzebujących

Limity zużycia mają zostać utrzymane, ale będą dostosowane do wspomnianego wcześniej półrocznego okresu obowiązywania nowych przepisów. Bez zmian pozostanie też lista grup i podmiotów uprawnionych do zamrożenia cen energii. Limit zużycia po cenie maksymalnej ma wynosić 1,5 MWh albo 2 MWh (dla prowadzących w dniu wejścia w życie ustawy gospodarstwo rolne lub dział specjalny produkcji rolnej oraz w przypadku odbiorcy uprawnionego posiadającego, w dniu wejścia w życie ustawy, Kartę Dużej Rodziny), 1,8 MWh (w przypadku odbiorcy uprawnionego posiadającego orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności lub zamieszkującego wspólnie z osobą posiadającą orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności), a także dedykowanej ceny dla rodzinnych ogrodów działkowych. Za energię do tych limitów odbiorcy zapłacą stawkę z 2022 roku, za zużycie powyżej tych limitów - 693 zł/MWh. 

Donald Tusk chce mrozić ceny prądu. Tak jak Mateusz Morawiecki

 - Radykalny wzrost cen energii dla gospodarstw domowych jest absolutnie nie do zaakceptowania i dlatego prowadzimy prace. Mamy już konkretne wyliczenia dotyczące zamrożenia cen energii na poziomie zbliżonym do cen tegorocznych. (...) W naszych rozmowach w tej chwili pojawia się termin kolejnych sześciu miesięcy - tłumaczył Andrzej Domański na początku listopada. Przedstawiciel PO wspomniał również wtedy, że plany opozycji obejmują utrzymanie zamrożonych cen gazu przez cały 2024 r. Dopiero po tym czasie miałoby nastąpić stopniowe dochodzenie do cen rynkowych surowca.

Podobnie jak w przypadku wakacji kredytowych, z obu stron politycznej sceny jest wola przedłużenia zamrożenia cen prądu. Poprzedni rząd Morawieckiego przygotował w tym celu ustawę, którą w ubiegły wtorek zatwierdził Jacek Sasin, wówczas jeszcze minister aktywów państwowych. 

Do URE wpłynęły wnioski firm energetycznych. Jak wzrosną ceny prąd w 2024 roku?

Tymczasem do Urzędu Regulacji Energetyki (URE) wpłynęły wnioski firm energetycznych o zatwierdzenie taryf na 2024 rok. We wnioskach przewidziano ceny prądu sięgające nawet 900 zł/MWh, co oznacza wzrost stawek na poziomie 100-120 proc. Think tank Forum Energii wylicza, że wygaszenie z końcem 2023 r. tarcz antyinflacyjnych oznaczałoby podwyżkę cen prądu nawet o 68 proc. To oznacza, że przeciętne gospodarstwo domowe zapłaciłoby w ciągu roku za energię 1220 zł więcej. Miesięcznie rachunki wzrosłyby więc o około o 100 zł.

Do rocznych limitów zużycia obowiązuje cena prądu z 2022 roku. Powyżej tych limitów, koszt to 693 zł/MWh, zarówno dla gospodarstw domowych, jak i dla małych oraz średnich firm, samorządów i instytucji użyteczności publicznej. Limity obecnie wyglądają następująco:

  • do 3 MWh rocznie - wszystkie gospodarstwa domowe;
  • do 3,6 MWh rocznie - dla gospodarstw domowych z osobami z niepełnosprawnościami;
  • do 4 MWh rocznie - dla rodzin z Kartą Dużej Rodziny oraz rolników.
Więcej o: