"Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci czterech górników z kopalni Sobieski w Jaworznie. Rodzinom górników składamy wyrazy współczucia i wsparcia w tych trudnych chwilach. Słowa otuchy niech popłyną także do koleżanek i kolegów tragicznie zmarłych górników" - napisał Tauron na X. Spółka potwierdziła tym samym doniesienia z wtorku na temat tragedii.
Akcja ratunkowa rozpoczęła się o 18:10 i trwała do 20:35. "Na powierzchnię przekazano ciała górników, w przypadku których lekarz potwierdził zgon. Łącznie w wypadku zginęły cztery osoby, wszyscy byli pracownikami ZG Sobieski" - poinformował we wtorek wieczorem rzecznik Tauronu Wydobycie Marcin Maślak, cytowany przez stooq.pl za PAP.
"Dwie pozostałe osoby przebywają w szpitalu. Firma zapewnia opiekę psychologa pracownikom oraz rodzinom poszkodowanym. Przekazujemy głębokie wyrazy współczucia dla rodzin i kolegów zmarłych górników" - zaznaczył Maślak.
- Sześcioosobowa brygada oddziału wentylacyjnego została wyznaczona do płukania rurociągu posadzkowego w pochylni 8, pokład 209, poziom 500, z czego głębokość może mierzyć do 600 metrów pod ziemią. W wyniku napełniania rurociągu wodą, nastąpiło niekontrolowane jego rozerwanie - tłumaczył we wtorek dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Strzoda.
Początkowo na powierzchnię udało się wydobyć trzy osoby z sześcioosobowej brygady. Dwóch górników trafiło do szpitala, u jednego stwierdzono zgon. Pod ziemią wówczas były jeszcze trzy osoby, z którymi nie było kontaktu. Niestety, żaden z nich nie przeżył.
Kopalnia Sobieski należy spółki Tauron Wydobycie. Z kolei wyłącznym właścicielem tej spółki jest od początku roku Skarb Państwa. Po wyjściu z grupy kapitałowej Taurona na mocy zwartego porozumienia górnicza firma utrzymała prawo do używania swojej nazwy - na razie do końca 2023 r. W skład Tauron Wydobycie wchodzą kopalnie Sobieski, Janina i Brzeszcze.