Daniel Obajtek poskarżył się Andrzejowi Dudzie. Chodzi o gigantyczne pieniądze od Orlenu

Daniel Obajtek wysłał do Andrzeja Dudy pismo w sprawie projektu ustawy proponowanego przez KO i Polskę 2050, który miałby spowodować obciążenie Orlenu składką sięgające blisko 15 mld zł. Prezes koncernu prosi prezydenta o "wnikliwą analizę" i ocenia, że realizacja planu koalicji byłaby "szkodliwa dla bezpieczeństwa energetycznego Polski".
Daniel Obajtek, prezes Orlenu
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Daniel Obajtek ogłosił w mediach społecznościowych, że skierował do prezydenta pismo w sprawie złożonego przez posłów koalicji projektu ustawy mającej na celu wsparcie odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła. Jak podaje portal wysokienapiecie.pl, realizacja projektu spowodowałaby między innymi obciążenie koncernu Orlen składką w wysokości 14,6 mld zł. Kwota ta miałaby pokryć część kosztów dalszego zamrożenia cen energii.

Zobacz wideo Grzegorz Onichimowski: Projektowi elektrowni jądrowej trzeba w końcu nadać realny wymiar

Daniel Obajtek pisze do prezydenta ze skargą na projekt koalicji. "Szkodliwy dla polskiej gospodarki"

"W związku z działaniami posłów KO i Polski 2050, wymierzonymi w stabilność finansową Orlenu, skierowałem do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy list z prośbą o wnikliwą analizę proponowanych - w ocenie Zarządu Orlenu - niekorzystnych rozwiązań" - poinformował prezes Orlenu. W swoim wpisie opublikowanym na platformie X oceniał, że ich wprowadzenie byłoby "szkodliwe zarówno dla dalszego rozwoju koncernu, polskiej gospodarki, jak i bezpieczeństwa energetycznego Polski.

"Orlen niejednokrotnie udowodnił, że aktywnie włącza się w działania, które służą polskim obywatelom, jednocześnie realizując ważne inwestycje rozwojowe, m.in. w ramach transformacji energetycznej. Jeżeli proponowana przez KO i Polskę 2050 ustawa wejdzie w życie, działalność koncernu na taką skalę jak obecnie nie będzie możliwa" - pisał prezes Obajtek.

W piśmie do prezydenta, którego treść została zamieszczona we wpisie, Obajtek twierdzi, że obciążanie Orlenu ma być działaniem "czysto politycznym i obliczonym na celowe obniżenie rynkowej wartości" koncernu. Prezes Orlenu stwierdza w treści dokumentu, że projekt złożony przez polityków koalicji traktować można jako "pierwszy krok do prywatyzacji koncernu". Jako argument podaje natychmiastowy spadek notowań giełdowych po ogłoszeniu projektu ustawy.

Ceny akcji Orlenu idą w dół. Obajtek: Celowe działanie na szkodę spółki

"Nie sposób tego nie uznać za celowe działanie na szkodę spółki i jej akcjonariuszy, a to zarówno Skarb Państwa, inwestorzy indywidualni, ale też fundusze emerytalne, zatem proponowane regulacje mogą się przełożyć wprost na obniżenie przyszłych emerytur" - stwierdzał w piśmie do prezydenta prezes Orlenu. Obajtek podkreślał również, że nałożenie składki na koncern ma negatywnie wpłynąć na strategiczne inwestycje "ważne dla rozwoju Polski".

Prezes Obajtek już w środę (29 listopada) odniósł się do projektu złożonego przez posłów koalicji. "Zastanawiam się, komu zależy na obniżaniu wartości koncernu Orlenu i uderzaniu w jego stabilność finansową, i jaki jest tego cel" - pisał tego dnia w mediach społecznościowych. "Najpierw opozycja atakowała fuzje, potem zapowiadała rozbijanie koncernu, a dziś powoduje spadek wartości Orlenu o ponad 5,5 mld zł" - dodawał.

Jak informowaliśmy, obciążający Orlen projekt ustawy koalicji wywołał natychmiastową reakcję giełdy. Notowania spółki spadły w środę (29 listopada) poniżej progu 60 złotych, osiągając tym samym najniższy poziom od października. Na zamknięciu czwartkowej sesji giełdy wartość akcji osiągnęła wyniosła 59,04 zł. Jest to równoznaczne ze spadkiem wartości o 7,56 proc. w przeciągu ostatnich trzech dni.

Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje list Obajtka do prezydenta. "To jest bzdura"

Władysław Kosiniak-Kamysz poruszył temat sytuacji Orlenu i listu wystosowanego przez prezesa koncernu na antenie Polsat News. Redaktor programu zapytał polityka między innymi o wysoką składkę, którą zapłacić miałaby spółka. - To jest chyba realizacja tego, co zawsze mówiono. "Orlen jest po to, żeby służyć ludziom". Tak mówili rządzący. Nie chce się ten koncern podzielić? - zastanawiał się prezes PSL.

Kosiniak-Kamysz stwierdził ponadto, że musi "wystąpić w obronie prezesa Obajtka". - Zawsze mówił, że nie będziemy tworzyć koncernu dla samego tworzenia, ale po to, żeby obywatele z tego czerpali. To proszę bardzo - zaznaczał polityk.

Lider PSL usłyszał również pytanie o list, który prezes Orlenu wysłał do prezydenta Dudy. - To jest bzdura. Motywy są czysto społeczne. Nie chcemy podwyżek cen prądu dla polskich rodziny. Pan prezes Obajtek broni instytucji finansowych, my bronimy finansów polskich rodzin, to jest znakomita różnica - podkreślał Kosiniak-Kamysz.

Więcej o: