Szybka konferencja Glapińskiego. Mówił przez kilka minut, a potem składał życzenia

Po godzinie 15:00 rozpoczęła się konferencja prasowa prezesa NBP. Wystąpienie Adama Glapińskiego zwykle trwa co najmniej godzinę. Tym razem mówił tylko przez 8 minut, a na koniec składał życzenia świąteczne.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W środę Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Główna stopa NBP wynosi nadal 5,75 procent. Decyzja RPP była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów.

Zobacz wideo Glapiński przed Trybunałem Stanu? Grzegorz Schetyna: To wymaga wcześniejszego audytu

Bardzo krótka konferencja prasowa prezesa NBP Adama Glapińskiego

- Dane, które napłynęły od poprzedniego posiedzenia, nie zmieniają zasadniczo naszej oceny sytuacji, ani perspektyw makroekonomicznych - mówił Adam Glapiński, tłumacząc wczorajszą decyzję RPP. - W otoczeniu naszej gospodarki koniunktura nadal jest osłabiona, strefa euro jest w stagnacji, a szczególnie w Niemczech PKB obniżył się w III kwartale. W Niemczech są pewne problemy gospodarcze, co rzutuje na koniunkturę w naszym kraju. To jest nasz główny partner - dodał.

Adam Glapiński wskazał, że inflacja na całym świecie się obniża, choć nadal jest podwyższona. - W tych warunkach główne banki centralne w gospodarkach rozwiniętych, w szczególności Fed w USA i Europejski Bank Centralnych, utrzymują stopy procentowe na niezmienionym poziomie - podkreślił. Wyjaśnił, że przyszłe decyzje dotyczące stóp będą zależały między innymi od wpływających na inflację decyzji przyszłego rządu. Powiedział, że chodzi o decyzje dotyczące cen gazu, prądu oraz VAT-u na żywność.

W Polsce aktywność gospodarcza jest jeszcze ograniczona, ale pojawia się coraz więcej cech ożywienia koniunktury. Po spadku w pierwszej połowie roku, PKB w III kwartale wzrósł o 0,5 proc. w ujęciu rocznym. Oby to był znak, że koniunktura zaczyna się rozwijać pozytywnie

- powiedział prezes NBP.

Glapiński wskazał, że inflacja spada i jest na ścieżce zmierzającej do celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. z możliwością odchyleń w górę lub w dół o jeden punkt procentowy). Mówił, że spadek jest "niesłychanie szybki i zgodny z projekcjami NBP". - Szkoda, że nie wszyscy to zauważyli - dodał. Prezes NBP podkreślał, jak mocno spadła inflacja w Polsce w tym roku. - Duża część ekonomistów, analityków, w szczególności dziennikarzy, uważała to za absolutnie niemożliwe. Projekcja NBP to przewidywała i tak się stało - stwierdził. Przypomnijmy: inflacja w lutym 2023 r. wynosiła 18,4 proc. rok do roku i spadła w listopadzie do poziomu 6,5 proc. (według szybkiego szacunku GUS).

Wykres NBP
Wykres NBPWykres: NBP

Adam Glapiński: Można zrobić błąd, ale cudu nie można zrobić

Adam Glapiński kilka razy zaznaczał, że projekcje NBP były najbardziej precyzyjne na rynku. Stwierdził, że projekcje banku centralnego "były podważane i wyśmiewane". - Inflacja w ciągu dwóch lat dojdzie do osiągnięcia celu - powiedział.

Główna część konferencji prasowej zakończyła się zaledwie po ośmiu minutach. Zwykle wypowiedź prezesa NBP Adama Glapińskiego trwała przynajmniej godzinę. Następnie dziennikarze zadali kilka pytań. Na koniec Glapiński przez kilka minut składał życzenia świąteczne i przypomniał, że "NBP jest niezależny". - Współpraca z nami jest czasami trudna. Gdy ktoś nas oskarża o to, że spowodowaliśmy inflację, to musimy na to odpowiadać z całą siłą. [...] Można zrobić błąd, ale cudu nie można zrobić, żeby nagle był jakiś kraj, w którym nie ma inflacji - mówił Glapiński.

 
Więcej o: