W sobotę zebrała się Rada Polityczna Prawa i Sprawiedliwości, która podjęła uchwałę "w obronie wolności słowa". W dokumencie zapisano, że "zmiany w mediach publicznych mogą nastąpić jedynie na drodze ustaw przyjętych przez parlament oraz podpisanych przez prezydenta RP".
Podkreślono, że "omijanie tej drogi będzie złamaniem prawa i Konstytucji".
Rząd Donalda Tuska zapowiada przejęcie mediów publicznych oraz weryfikację i wyrzucanie z pracy dziennikarzy. Ma do tego dojść z pogwałceniem obowiązującego w Polsce porządku prawnego
- czytamy dalej w dokumencie.
Słyszmy zapowiedzi Koalicji Zemsty i Chaosu dotyczące likwidacji TVP. Jednoznacznie Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że likwidacja Telewizji Polskiej byłaby złamaniem prawa, byłaby sprzeczna z elementarną zasadą praworządności
- mówił Mariusz Błaszczak podczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie przed siedzibą TVP.
Prof. Marcin Matczak zwracał uwagę w rozmowie z Gazeta.pl, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego podjęte, gdy w składzie znajdują się dublerzy sędziów, nie są uznawane ze legalnie wyroki. Obecnie natomiast w TK jest trzech takich sędziów, nazywanych dublerami, ze względu na to, że wybrano ich z pominięciem przepisów. Dublerów w TK zainstalował PiS w 2015 roku.
W uchwale PiS możemy przeczytać, że "wolność słowa i niezależność dziennikarska to fundament demokracji. Zapowiadane działania rządzących i ich ataki na dziennikarzy są uderzeniem w jej podstawy i zdradzają antydemokratyczny charakter obecnego rządu"
W dokumencie nie wspomniano o zmianach, jakie osiem lat temu w Telewizji Publicznej wprowadziło PiS. Czytamy jednak, że "w czasie swoich poprzednich rządów Donald Tusk i politycy ówczesnej koalicji PO-PSL doprowadzili do wyrzucenia z mediów publicznych setek dziennikarzy i redaktorów zapewniając sobie monopol medialny".
Rada Polityczna PiS przekazała ponadto, że "stanowczo protestuje przeciw próbom niszczenia mediów publicznych, która rola w zapewnieniu Polakom prawa do informacji i szerokiej, pluralistycznej debaty jest w naszym kraju kluczowa, a znaczenie dla polskiej kultury i tożsamości nie do przecenienia". Podkreślono, że Telewizja Polska i Polskie Radio "są wyrazicielami poglądów i oczekiwań milionów Polaków".
- Koalicja Zemsty i Chaosu mówi o ładzie medialnym, tymczasem mamy do czynienia z próbą grabieży łupu politycznego w postaci właśnie Telewizji Polskiej, która cieszy się dużą popularnością i oglądalnością. To telewizja, która ujawniła wiele afer, chociażby aferę reprywatyzacyjną w Warszawie, czy też ostatnio aferę związaną z próbą wywłaszczania Polaków po to, żeby budować wiatraki. To jest afera Koalicji Zemsty i Chaosu. Demokracja polega na tym, że media są wolne, a także krytyczne wobec władzy - mówił Błaszczak.
"Rada Polityczna Prawa i Sprawiedliwości przestrzega rządzących przed stosowaniem bezprawia. Będziemy bronić mediów publicznych i ich dziennikarzy" - napisano w uchwale.
Obecny podczas piątkowej konferencji poseł PiS Krzysztof Szczucki wskazał, że TVP, Polskie Radio i rozgłośnie regionalne są spółkami akcyjnymi powołanymi na podstawie ustawy o radiofonii i telewizji. - Należy do nich odnosić reguły pochodzące z Kodeksu spółek handlowych, ale tylko w takim zakresie, w jakim innych szczególnych przepisów, zasad nie przewiduje ustawa o radiofonii i telewizji - mówił. Jak tłumaczył, oznacza to, że TVP, Polskiego Radia i rozgłośni regionalnych nie można postawić w stan likwidacji.
- Skarżymy do TK ten przepis, który odsyła do Kodeksu spółek handlowych, ponieważ on jest nieprecyzyjny i w tym zakresie narusza Konstytucję. Stosowanie Kodeksu spółek handlowych może następować tylko w takim zakresie, w jakim nie narusza zasad uregulowanych w ustawie o radiofonii i telewizji - podkreślił.
Poseł Szczucki dodał, że "każda ingerencja ministra kultury i dziedzictwa narodowego w zarząd w telewizji publicznej, Polskiego Radia, próba postawienia tych mediów w stan likwidacji, czy inne działania, które mogłyby zmierzać do uniemożliwienia kontynuowania swojej misji przez te media będą niezgodne z prawem. Będą stanowiły delikt konstytucyjny, delikt karny, będą i powinny wiązać się z odpowiedzialnością karną".
Podczas pierwszej po przegranych wyborach Rady Politycznej PiS zdecydowano też o kilku innych sprawach. Podjęto m.in. uchwałę wyrażająca wdzięczność dla głosujących na PiS oraz zaangażowanym w kampanię wyborczą. Ponadto zdecydowano, że Sekretarzem Generalnym będzie Piotr Milowański, a skarbnikiem - Henryk Kowalczyk.
Ponadto w ramach uchwały z PiS-em połączyła się Partia Republikańska Adama Bielana. "To zjednoczenie jest elementem konsolidacji sił prawicowych, sił patriotycznych" - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał, te siły muszą przeciwstawić się "ewidentnemu zamachowi na polską demokrację". "Tu chodzi zarówno o pluralizm medialny, ale także o wiele innych przedsięwzięć, które są zapowiadane przez naszych przeciwników" - ocenił szef PiS. Były już lider Partii Republikańskiej Adam Bielan podkreślał, że przed Prawem i Sprawiedliwością kolejne wyborcze wyzwania i stąd konieczność konsolidacji ugrupowań prawicowych.