Najpierw Donald Tusk na konferencji po pierwszym posiedzeniu rządu, a potem Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że przejazd autostradą A1 na odcinku Gdańsk-Toruń pozostaje bezpłatny w 2024 roku. Taką uchwałę podjęła Rada Ministrów podczas wtorkowego posiedzenia. Dotyczy to samochodów osobowych i motocykli.
"Prawo do uzyskania bezpłatnego przejazdu będzie przysługiwać tak jak dotychczas, na podstawie tzw. biletu zerowego. Przy wjeździe na autostradę trzeba będzie pobrać bilet, a następnie wręczyć go inkasentowi na zjeździe. Kierowcy zarejestrowani w systemie AmberGO, który pozwala na identyfikację numerów rejestracyjnych bez konieczności pobrania biletu, będą podjeżdżać pod szlaban na zjeździe i po zapaleniu się zielonej lampki będą kontynuować dalszą podróż bez naliczenia opłaty za przejazd" - czytamy w komunikacie ministerstwa.
Za przejazd będą musieli zapłacić kierowcy pojazdów samochodowych o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze oraz pojazdów samochodowych o dwóch osiach z przyczepami.
Jak napisano w komunikacie, Rada Ministrów przyjęła też uchwałę w sprawie rekompensaty środków, które z tytułu zniesienia opłat nie wpłyną na rachunek Krajowego Funduszu Drogowego.
O sprawie mówił premier podczas konferencji prasowej, przypominając, że bez przedłużenia darmowy przejazd tym odcinkiem w najbliższych dniach by wygasł. Wygląda na to, że jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, a nowy rząd chce rozwiązać całościowo problem opłat za autostrady. - Po decyzjach poprzedniego rządu system zrobił się dość skomplikowany, jeśli chodzi o opłaty na autostradach - powiedział Donald Tusk.
Poprzedni rząd wprowadził w 2023 roku bezpłatne przejazdy autostradami. Chodziło o drogi zarządzane przez państwo, w Polsce są bowiem i odcinki koncesjonowane. Łączna długość odcinków płatnych w to 726 km, te "państwowe" to 261 km a "prywatne" 465 km.
Na początku lipca Ministerstwo Infrastruktury, kierowane wówczas jeszcze przez PiS, poinformowało, że również przejazd autostradą A1 będzie bezpłatny dla kierowców. Odcinek autostrady od Trójmiasta, gdzie się zaczyna, do Torunia jest jednak w prywatnych rękach. Rząd musi więc dopłacać właścicielowi, spółce AmberOne, by Polacy mogli jechać trasą za darmo. Początkowo darmowe przejazdy obowiązywały tylko w wakacyjne weekendy, ale od 4 września autostrada jest całkowicie darmowa dla samochodów osobowych i taką pozostanie też w przyszłym roku.