"Szanowni Państwo, decyzją Rady Nadzorczej od dziś kierujemy Polskim Radiem. Przyszliśmy tu odbudować i wzmacniać. Jesteśmy radiowcami. Znamy realia panujące w firmie i mamy świadomość, że wciąż pracuje tu wielu fachowców. Chcemy skorzystać z Państwa wiedzy i doświadczenia. Wiemy też, co działo się w Radiu w ostatnich latach. Zarówno Wy, jak i my mamy świadomość, że było to efektem politycznych decyzji i stało w dalekiej sprzeczności z zasadami obiektywnego dziennikarstwa. Naszym celem jest zakończenie takich praktyk. Chcemy, by Polskie Radio znów było wzorem dziennikarskiego profesjonalizmu i obiektywizmu. Zapraszamy do współpracy" - napisali w mailu do pracowników Paweł Majcher i Juliusz Kaszyński, nowi szefowie Polskiego Radia. Treść maila cytuje dziennikarz Gazeta.pl Jacek Gądek.
Decyzją ministra kultury Bartłomieja Sienkiewicza odwołano we wtorek prezeskę Polskiego Radia Agnieszkę Kamińską, prezesa Polskiej Agencji Prasowej Wojciecha Surmacza oraz prezesa Telewizji Polskiej Mateusza Matyszkowicza. Odwołano również rady nadzorcze tych spółek. Sienkiewicz powołał nowe rady, a te powołały nowe zarządy. Paweł Majcher został nowym prezesem Polskiego Radia, Tomasz Sygut jest teraz prezesem Telewizji Polskiej, a Marek Błoński - prezesem Polskiej Agencji Prasowej.
W Polskim Radiu odwołano dodatkowo dyrektora Informacyjnej Agencji Radiowej Pawła Piszczka, dyrektora Programu 4 Krzysztofa Świątka, zastępczynię dyrektora Programu 1 Edytę Poźniak, zastępcę dyrektora Programu 3 Dawida Wildsteina oraz zastępczynię dyrektora Biura Programowego Annę Czabańską - ustalił Mariusz Gierszewski, reporter Radia ZET.
Agnieszka Kamińska nie przyjęła odwołania. "Dokonała takiego wpisu na przedstawionej jej decyzji o odwołaniu. Prezes Kamińska opuściła swój gabinet, zdała sprzęt i została odwieziona do domu" - przekazał Gierszewski.
Tak Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uzasadniło decyzję o dymisjach. "Konieczność tego rodzaju działań oraz uzasadnienie wyznaczyła uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 19 grudnia 2023 roku w sprawie przywrócenia ładu prawnego, oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych, oraz Polskie Agencji Prasowej" - czytamy w piśmie ministerstwa.
Dalej wskazano, że "zabezpieczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej w dniu 14 grudnia 2023 roku, zgodnie z pisemnym stanowiskiem wydanym przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa jako organu, który reprezentuje od strony prawnej interesy Skarbu Państwa, jest prawnie bezskuteczne i w żaden sposób nie wiąże ani Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ani nowych Zarządów czy Rad Nadzorczych Spółek".